Augustin Choge – biegacz, z którym może się mierzyć tylko Mo Farah

Autor: Marcin Nagórek • 26.02.2017
Kenijczyk Augustine Choge prowadził, ale ostatecznie zajął dopiero 9 miejsce

Kenijczyk Augustine Choge

Poznaj najbardziej wszechstronnego biegacza świata – Kenijczyka Augustina Choge, który rywalizował na najwyższym poziomie na dystansach od 800 metrów do – obecnie – półmaratonu, a wkrótce maratonu.

W dzisiejszym sporcie panuje ścisła specjalizacja. Zawodnicy i zawodniczki trzymają się zwykle jednego dystansu lub jednej grupy dystansów. Próba zmiany jest trudna. Nasz Marcin Lewandowski, specjalista od 800 metrów, od kilku lat flirtuje z dystansem 1500 metrów i na razie osiąga niewiele więcej niż drobne sukcesy. Cały czas pozostaje głównie 800-metrowcem. Z drugiej strony gwiazdy długich dystansów, takie jak rekordzista świata w maratonie, Dennis Kimetto, rzadko osiągają wartościowe wyniki w biegach krótszych. Kimetto poza maratonem i półmaratonem nigdy nie pobiegł żadnego godnego uwagi czasu.

Tym większą sensacją są biegacze tacy jak Augustine Choge. Kenijczyk zadziwia wszechstronnością, długowiecznością oraz szerokością dystansów, na których osiąga sukcesy. Urodzony 21 stycznia 1987 roku, już w 2003, w wieku 16 lat, zdobył złote medale mistrzostw Afryki juniorów młodszych na dystansach 800, 1500 i 3000 metrów. W tym samym roku został mistrzem świata juniorów młodszych na 3000 metrów. Rok później zostaje mistrzem świata w wyższej grupie wiekowej – wśród juniorów i na dystansie 5000 metrów. Na 3000 metrów jest do dziś rekordzistą świata juniorów, z fenomenalnym wynikiem 7:30,67 (rekord Polski seniorów to 7:42,4 Bronisława Malinowskiego, co oznacza, że Choge wyprzedziłby go o jakieś 80 metrów).

W 2006 Kenijczyk wygrywa mistrzostwa Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej na dystansie 5000 metrów, po czym na kilka lat rezygnuje z biegów dłuższych. Skupia się na 800 i 1500 metrów. W 2009 uzyskuje swój rekord życiowy na 800 metrów – znakomite 1:44,86 oraz na 1500 metrów – 3:29,47. To najlepszy czas na świecie tamtego sezonu. W tym samym roku jest 5. na mistrzostwach świata na 5000 metrów i razem z reprezentacją Kenii bije rekord świata w sztafecie 4×1500 metrów.

Widząc, że na finiszu biegów średnich nie jest w stanie wygrać z najlepszymi, Choge wraca do biegów długich. W 2011 ustanawia rekord życiowy na 3000 metrów w hali – 7:28,00, co daje mu do dziś 4. miejsce w historii tego dystansu na świecie. W 2012 na „trójkę” zostaje wicemistrzem świata w hali. Biega coraz więcej długich biegów, startuje regularnie w Diamentowej Lidze, ale nie jest w stanie poprawić swoich życiówek z czasów juniorskich. Od czasu do czasu zdarzają się jakieś sukcesy – w 2016 ponownie jest medalistą, brązowym, halowych mistrzostw świata na 3000 metrów. Brakuje mu jednak zwycięstw, dlatego dokonuje kolejnego skoku – zaczyna biegać na ulicy. W 2016 fenomenalnie debiutuje w półmaratonie – w Delhi w Indiach osiąga czas 1:00:01. I wreszcie 10 lutego tego roku zajmuje trzecie miejsce w półmaratonie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich z niesamowitym czasem – 59:26.

Tym samym staje się jedynym biegaczem w historii, który pokonał kilka magicznych barier, będących przepustką do absolutnej czołówki: 1:45 na 800 metrów, 3:30 na 1500 metrów, 7:30 na 3000 metrów, 13:00 na 5000 metrów i 1:00:00 w półmaratonie. Dodajmy, że do tego w czasie rekordowego półmaratonu po drodze pokonał barierę 28 minut na dychę, notując międzyczas 27:52. Kolejnym krokiem Augustina Choge ma być maraton, być może już w tym roku.

Do tej pory Kenijczyk osiągnął następujące wyniki, porównamy je z rekordami Polski:

800 metrów – 1.44,86 (rekord Polski – Paweł Czapiewski 1:43,22)

1500 metrów – 3:29,47 (rekord Polski – Artur Ostrowski 3:34,45)

3000 metrów – 7:28,00 (rekord Polski – Bronisław Malinowski, 7:42,4)

5000 metrów – 12:53,66 (rekord Polski – Bronisław Malinowski 13:17,69)

10 km – 27:52, międzyczas z półmaratonu (rekord Polski na bieżni, lepszy od ulicznego – Jerzy Kowol 27,53,61)

półmaraton – 59:26 (rekord Polski – Piotr Gładki 1:01:35)

Jak widać, jeden dobry Kenijczyk jest w stanie poprawić niemal wszystkie rekordy naszego kraju, z wyjątkiem 800 metrów. To właśnie fenomen Augustina Choge. Co ciekawe, jest na świecie biegacz, który może się z nim mierzyć – Mo Farah. Brytyjczyk jest niemal równie wszechstronny i jeszcze szybszy – posiada rekord Europy na 1500 metrów (3:28,81), znakomite wyniki na dystansach pośrednich aż do fenomenalnego półmaratonu, który także jest rekordem Europy – 59:32. Farah jest szybszy od Choge na 1500, 5000 i 10 000 metrów. Przegrywa na 3000 metrów i w półmaratonie. Jest jednak między nimi istotna różnica. Brytyjczyk ma na swoim koncie niezły maraton, pokonany w czasie 2:08:21. Choge na tym dystansie jeszcze nie debiutował. Kenijczyk był jednak w światowej czołówce na 800 metrów, ze swoim czasem 1:44,86, podczas gdy rekord Faraha to tylko 1:48,69, jeszcze z czasów juniorskich.

Praktyka pokazuje, że dużo łatwiej jest długodystansowcowi pobiec dobry maraton niż dobre 800 metrów. Z tego powodu wynik Choge na 800 metrów raczej przeważa na jego korzyść w rankingu wszechstronności. Być może wkrótce Kenijczyk zadebiutuje w maratonie i wymaże ostatecznie jakiekolwiek wątpliwości. Patrząc na półmaraton, jest realne, że pobiegnie wynik rzędu 2:06-2:04 i będzie najszybszym w historii maratończykiem, który przeszedł do tego dystansu z biegów średnich.

W Polsce namiastką wszechstronności Augustina Choge jest Sławomir Kąpiński. To chyba jedyny polski biegacz, który by w stanie osiągnąć wysoki poziom na 800 metrów, osiągając życiówkę 1:48,56 w 1986 roku i poprzez niezłe 1500 metrów (3:43,11 w 1986), 5000 metrów (13:49 w 1993) i 10 000 metrów (28:30,15 w 1994) dojść do niezłego półmaratonu (1:04,27 w 1997) i maratonu (2:13:46 w 1996, zwycięstwa w Gdańsku i Toruniu). Biegaczowi, który jest szybki na 800 metrów, trudno zwykle osiągnąć potem sukces w maratonie, dlatego takie przypadki to rzadkość.

Komentarze