Jak zacząć pływać? Fakty i mity cz. 1

Plywanie w triathlonie. Fot. istockphoto.com

Z pewnością nie nauczymy się pływać rozpoczynając naszą edukację od zakupu deski do pływania na samych rękach, na samych nogach, płetw długich do pływania dystansowego, krótkich do szybkiego, łapek większych i mniejszych, z piórem i bez pióra, rękawiczek, majtek oporowych, rurki czołowej, zegarków mierzących frekwencje i innych gadżetów.

Nie polecam również weekendowych kursów, podczas których będą was przekonywać, że będziecie po nich pływać jak ryba, a nie jak człowiek, nie wierzcie też tym, którzy twierdzą, że można nauczyć się pływać z książek, płyt DVD, czy z Internetu. Zdążyłem poznać wszystkie trzy dyscypliny triathlonu: pływanie, rower, bieganie, i jestem pewien, że każda z nich wymaga pomocy fachowca. Jednak udział techniki w pływaniu jest na tyle duży, że obecność trenera w trakcie nauki czy doskonalenia pływania jest moim zdaniem kluczowa w osiągnięciu sukcesu.

Pływanie to sport techniczny

Środowisko wodne jest nam zupełnie obce. Bardzo rzadko nasza intuicja jest dobrym doradcą podczas doskonalenia umiejętności w wodzie. Dlatego warto skorzystać z pomocy fachowca-trenera i to nie tylko na początkowym etapie przygody z pływaniem. Niestety często korzystanie z rad kolegów, których zabawa w triathlon trwa trochę dłużej od naszej, może okazać się błędem. Musimy mieć świadomość, że postęp w pływaniu w porównaniu z bieganiem lub kolarstwem przychodzi znacznie wolniej i w głównej mierze od naszej cierpliwości będzie zależało, jak wysoki poziom osiągniemy.

Fakty i mity

Triathloniści trenują wyłącznie kraulem?

Pływanie wyłącznie kraulem ograniczy nas i w przyszłości nie osiągniemy wymarzonych rezultatów tym stylem. Świetny kraulista to kompletny pływak, doskonalący również technikę innych stylów oraz różnego rodzaju kombinacji, znanych praktycznie tylko pływakom wyczynowym. Nauka pływania wszystkimi stylami wydłuży w oczywisty sposób okres przygotowań, ale z pewnością umożliwi osiągnięcie zdecydowanie lepszych rezultatów w kraulu. Dla przykładu podam tylko trzy zalety: pływanie na plecach pozwoli wydłużyć krok pływacki, żabą poprawi chwyt wody, delfinem wzmocni mięśnie głębokie, które mają wpływ na poprawę między innymi pozycji w wodzie w innych stylach.

Nawroty na basenie

Triathloniści bardzo często lekceważą wykonywanie prawidłowych, szybkich nawrotów w każdym stylu. Myślenie, że skoro na wodach otwartych nie mamy ścian, od których możemy się odbić, nie zwalnia nas z dbałości i szybkości wykonywania nawrotów podczas treningu pływackiego na basenie. Kiedyś dotarła do mnie informacja, że grupa triathlonistów podziękowała swojemu trenerowi za współpracę, bo ten zaczął ich uczyć nawrotów koziołkowych do kraula. Może gdyby zdążył im wytłumaczyć, czemu mają one służyć w treningu triathlonisty, to nie doszłoby do nieporozumień. W trakcie wyścigu w wodach otwartych nie mamy możliwości wykonywania nawrotów, a tym samym zmiany sposobu pływania, chwili przerwy na odpoczynek. W związku z tym musimy zrobić wszystko, by podczas treningu pływackiego skrócić czas do minimum kontaktu ze ścianą. Temu mają właśnie służyć np. nawroty koziołkowe lub otwarte, wykonywane w szybkim tempie. Trenując na basenie musimy myśleć, że „ściana parzy”!

Andrzej Skorykow, „Jak zacząć pływać”, Bieganie, styczeń-luty 2012.

Andrzej Skorykow – uczestnik pierwszych Mistrzostw Świata ITU w triathlonie w 1989 roku w Avignon. Wicemistrz Europy Masters w Kategorii +40 na dystansie 50 m delfinem w Kadyksie w 2009 roku, wicemistrz na Mistrzostwach Europy w Jałcie w 2011 roku, w tej samej konkurencji. Aktualny Mistrz Polski Masters na 800 m stylem dowolnym w kat. 40-44 (9:22,36). Przewodniczący Komisji Masters przy PZP. Prezes i założyciel Warsaw Masters Team, szkolącego na co dzień ponad 100 pasjonatów pływania i triathlonu.

Komentarze