fbpx ;

Biega, jeździ rowerem. Jej marzenie? Bioniczna ręka

Joanna Lipińska

Joanna Lipińska urodziła się bez lewego przedramienia. W dzieciństwie spotykała się z dyskryminacją, znieważaniem i poniżaniem ze strony rówieśników. Nie dała się jednak złamać. Podejmowała wyzwania. Dzisiaj jest aktywna sportowo. Startuje w zawodach biegowych, jeździ na rowerze oraz trenuje w klubie odmianę badmintona dla osób niepełnosprawnych. Idzie śmiało przez życie, nie boi się marzyć i stawiać sobie ambitne cele.

Normalnie żyć

Joanna Lipińska mieszka wraz z rodzicami w Kazuniu Polskim ok. 30 km od Warszawy. Pracuje w Niepublicznym Przedszkolu i Żłobku z oddziałami integracyjnymi w Cząstkowie Mazowieckim w grupie przedszkolnej 3-latków jako asystent nauczyciela przedszkola oraz osoby niepełnosprawnej przy dziecku autystycznym. Utrzymuje się z niskiej pensji oraz z niewielkiego zasiłku pielęgnacyjnego. Ma na stałe przyznane orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności. Protezę przedramienia nosi od kiedy skończyła 1,5 roku. Teraz w wieku 28 lat używa niebrudzącej tzw. kosmetycznej. Proteza ta nie ma mechanizmu, który pozwalałby na ruch palców oraz całej dłoni, a taką chciałaby mieć, żeby normalnie funkcjonować.

Joanna Lipińska chce być traktowana jak każdy pełnosprawny człowiek.

– Dawniej w wieku szkolnym dotykała mnie pewnego rodzaju dyskryminacja – opowiada. – Jak się okazuje, osoby niepełnosprawne jeszcze cały czas są spychane na margines. W szkole gdzie chodziłam do liceum nikt nie reagował na zachowanie osób, które w stosunku do mnie stosowały przemoc. Byłam wyzywana przez rówieśników, bita, wyśmiewana. Jednak mimo posiadania jednej ręki nie bałam się nowych rzeczy, a wszystkie zadania jakie na mnie spadały, starałam się wykonywać jak zdrowy człowiek, który ma sprawne obie ręce. Zwykłe czynności dnia codziennego były dla mnie wyzwaniem. Nie jest prosto tak żyć i funkcjonować. Nie zawsze wszystko mi się udawało, jednak pokonywałam bariery i nadal stawiam sobie kolejne wyzwania i cele.

Joanna Lipińska twardo stąpa po ziemi. Postawiła na edukację i zdobycie wykształcenia, które pomoże jej w życiu. Ukończyła liceum ekonomiczne o profilu usługowo-gospodarczym, szkołę policealną o profilu opiekunka środowiskowa oraz szkołę policealną o profilu asystent nauczyciela przedszkola. Zrobiła również kurs asystenta osoby niepełnosprawnej. Jednak mimo tego, jak twierdzi ze względu na to, że urodziła się bez lewego przedramienia, miała bardzo duży problem ze znalezieniem pracy w swojej okolicy. Dopięła jednak swego. Pracuje i stara się być szczęśliwa.

– Teraz ludzie odbierają mnie bardzo pozytywnie – opowiada. – Dla wielu osób jestem wzorem, przykładem oraz wsparciem. Każdego dnia widzą jak walczę i się nie poddaję, bo ograniczenia są tylko w naszych głowach, a my jeżeli chcemy i możemy, to potrafimy pokonać różne bariery. Ludzie kiedy widzą mnie podczas treningów, czy przeróżnych biegów w których biorę udział, są dla mnie ogromnym wsparciem. Zawsze mi kibicują, dodają otuchy, motywują mnie do jeszcze większej pracy. To właśnie dzięki nim się nie poddaję, tylko walczę wtedy jeszcze mocniej. Przede wszystkim moja rodzina jest dla mnie ogromnym wsparciem. Rodzicom zawdzięczam to, jak dużo osiągnęłam w życiu i jak bardzo jestem waleczną osobą.

Aktywna od dziecka

Joanna była ruchliwym i ciekawym świata dzieckiem. Wszędzie było jej pełno, po prostu żywe srebro. Garnęła się też do sportu. Już od 1 klasy Szkoły Podstawowej uczestniczyła w biegach na orientację. Zdarzały się jej kontuzje, więc udział w zawodach przeplatany był rehabilitacją. Miała dolegliwości palców stopy, urazy kolana, ale mimo tego w podstawówce i gimnazjum na lekcjach w-fu ćwiczyła, tak jak jej rówieśnicy z klasy. Nie poddawała się chcąc im dorównać. Później od sportu była spora przerwa.
– Na nowo moja przygoda z bieganiem rozpoczęła się w październiku 2016 roku od 2 Sztafetowego Biegu Łomianek z Łomiankowską Grupą Biegową – wspomina Joanna Lipińska. – Biegałam z nimi przez 2 lata pod opieką Marty Drzazga i prezesa tej drużyny Grzegorza Targońskiego.

Bieganie

Bez protezy biega się niekomfortowo. Joanna Lipińska twierdzi, że gorzej jest wtedy utrzymać równowagę. Mówi, że ,,lata” jej cały bark, a i mocniejsze tempo trudniej jest sobie narzucić. Kiedy zakłada protezę kosmetyczną, łatwiej jest jej podczas biegu złapać stabilność, a wszystkie mięśnie w przedramieniu pracują efektywniej. Startowała już w biegach przełajowych po lesie, parku, zawodach masowych po ulicach miast na dystansach od 2 km do półmaratonu. Najczęściej trenuje sama w okolicach swojego miejsca zamieszkania w okolicach Kampinoskiego Parku Narodowego. Biega też od około roku w grupie RozbiegaMy Nowy Dwór. Trenuje dwa lub trzy razy w tygodniu, stosując biegi interwałowe jak i dłuższe odcinki. Ćwiczy rozsądnie, gdyż nie zapomina po treningu o rozciąganiu i rolowaniu.

– Bieganie to moja odskocznia i motor do codziennego działania – emocjonalnie opowiada Joanna Lipińska. – Są to chwile, które mogę spędzić sama ze sobą. Głośna muzyka z telefonu i biegnę, lecę, uśmiecham się wtedy sama do siebie. Uwielbiam ten stan. Jestem energiczną, zwariowaną, młodą dziewczyną i pomysłową indywidualistką. Nie interesuje mnie co inni myślą o mnie, stawiam sobie cel i wiem, że go osiągnę! Bieganie jest moją szkołą wytrwałości, która daje mi skrzydła do szybowania przez codzienność. Pokazuje mi jak jestem silną kobietą, i że dzięki bieganiu świat jest piękniejszy w naszych oczach, a my jesteśmy piękniejsi jako ludzie. Biegam, bo to daje mi wolność. To taki rodzaj terapii, która ,,ładuje akumulatory” nawet po najcięższym dniu. Biegam po to, by być lepszą niż wczoraj.

– Uwielbiam solidarność środowiska biegowego. Pozdrowienia podczas treningu, wsparcie innych biegaczy, doping, który uskrzydla. Dzięki bieganiu poznałam wiele wartościowych osób, na których mogę zawsze liczyć i mieć w nich ogromne wsparcie na co dzień. Bieganie dodaje mi wiary w siebie. Uważam, że każdy cel można osiągnąć jeżeli poświęcimy na jego realizację odpowiednio dużo czasu i samozaparcia. Żeby zacząć biegać wystarczy chwila, ale by w tym wytrwać musisz mieć charakter. Dla mnie każdy dzień to wyzwanie, bieg to wolność, a start to przekraczanie granic. Dzięki biegom staję się otwarta na nowe wyzwania oraz pokonuję własne ograniczenia. Uwielbiam przy tym nawiązywać nowe znajomości i poznawać ciekawych ludzi w różnym wieku. Jestem przykładem że dzięki niepełnosprawności inspiruję innych do aktywnego życia sportowego. Bieganie jest dla mnie formą rehabilitacji i zapomnienia o chorobie.

Joanna Lipińska

Pierwszy raz dystans półmaratonu Joanna pokonała w biegu Trzech Rzek w Twierdzy Modlin 01.07.2018 roku. Uzyskała wtedy czas 03:09:00 i była pierwsza w kategorii osób niepełnosprawnych. Później był półmaraton Praski 01.09.2018. Udało jej się zmieścić w limicie czasowym, bieg ukończyła jako ostatnia zawodniczka. W tym roku wystartowała 31 marca w półmaratonie Warszawskim pokonując go w czasie 03:16:49. To był dla niej przyjemny bieg. Czuła się bardzo dobrze, mimo że na początku towarzyszył jej jak zwykle stres przedstartowy. Wierzyła w to że uda jej się pokonać cały dystans w limicie, a na mecie po prostu popłakała się ze wzruszenia.
– Czasami przywożę trofea z biegów organizowanych przez grupę RozbiegaMy Nowy Dwór oraz Biegu Łomianek – mówi Joanna Lipińska. – Zajmuję pierwsze miejsca na podium w kategorii osób niepełnosprawnych.
Marzenia
Największym marzeniem Joanny jest teraz zakup bionicznej protezy przedramienia lewego Be-Bionic firmy Ottobock. Koszt takiej protezy sięga nawet 189 tysięcy złotych. Dzięki niej mogłaby wykonywać wiele zwykłych codziennych czynności, jakie obecnie są dla niej nieosiągalne. Chciałaby również kiedyś założyć rodzinę i mieć kochającego męża, z którym mogłaby razem biegać i cieszyć się życiem.

– Moim marzeniem biegowym jest pobiec chociaż raz w Maratonie Warszawskim. Świetnie byłoby również wystartować w Runnmagedonie w biegu z przeszkodami. Wiem, że dałabym radę! W tym roku natomiast planuję jeszcze wystartować w Półmaratonie Trzech Rzek w Twierdzy Modlin, a także Praskim w Warszawie. Chcę też za kilka lat zdobyć koronę półmaratonów. Moim marzeniem jest również wziąć udział w Igrzyskach Olimpijskich osób niepełnosprawnych.

Joanna Lipińska

Potrzeba nowej protezy

Na Siepomaga prowadzona jest zbiórka pieniędzy dla Joanny na zakup Be-Bionic, czyli bionicznej protezy przedramienia lewego. Dłoń zasilana jest systemem baterii wymagających systematycznego doładowywania. W chwili kiedy mięsień kikuta kurczy się lub napina, wytwarzany jest sygnał elektryczny. Impuls ten, przetworzony przez elektrodę umieszczoną w leju protezowym, powoduje włączenie niewielkich elektrycznych silniczków ulokowanych w dłoni, co w rezultacie powoduje ruch dłoni. Może ona pracować w systemie uproszczonym: impuls powoduje otwarcie, a następny zamknięcie dłoni przy takiej samej sile pracy lub w zależności od siły/długości impulsu dłoń można zacisnąć mocniej lub słabiej. Istnieje kilkanaście różnych chwytów, które można wykonać posługując się dłonią Be-Bionic, od prostego chwytu, aż do chwytów specjalnie zaprogramowanych do wykonywania określonych czynności (obsługa pisania na klawiaturze komputera, przenoszenie przedmiotów, trzymanie kierownicy podczas jazdy na rowerze, chwyt butelki plastikowej pustej bądź z wodą, trzymanie długopisu w dłoni, trzymanie białej czystej kartki tak, żeby jej nie pognieść).

received_1849127111785451

– Miałam okazję kilkakrotnie testować taką protezę – mówi Joanna Lipińska. – Posiadanie jej jest moim największym marzeniem. Koszt zakupu kształtuje się od 100 tysięcy do 189 tysięcy złotych. Dzięki protezie Be-Bionic przedramienia lewego będę niezależna od innych osób, co pozwoli mi wykonywać różne czynności.
Link do zbiórki na Siepomaga: siepomaga.pl/joanna-lipinska

Pieniądze można też wpłacać poprzez Fundację AVALON na konto 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001, Numer KRS: 0000270809, z dopiskiem cel szczegółowy: Lipińska, 2391, a także poprzez Fundację Pomocy Dzieciom Podaj Rękę Małemu Przyjacielowi na nr konta: 69114020170000470212963116 z dopiskiem „Asia”.

Na Facebooku pani Joanna prowadzi również zbiórkę plastikowych nakrętek, a pieniądze po ich sprzedaży przybliżą ją do zakupu bionicznej protezy. Link do zbiórki: facebook.com/Wkręć-się-w-pomaganie

Zbiera też autografy na koszulkach od znanych osób: aktorów, dziennikarzy, sportowców, piosenkarzy. Zostaną one później wystawione na allegro, a pieniądze będą przeznaczone na zakup protezy. Oto link do zbiórki: facebook.com/autografydlajoannylipinskiej/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger