fbpx

Triathlon > TRI: Trening > Triathlon

Bikefitting – jak, u kogo i gdzie?

cycling-655565_1280

Kiedyś wszystko było prostsze. Na rower wystarczyło wsiąść i jechać. Teraz… trzeba się fittować! Czy bikefitting to cudowna metoda pozwalająca poprawiać wyniki, czy może kolejny wymysł marketingowców? Zdania są podzielone.

Każdy zawodnik jest inny, więc siłą rzeczy każdy rower musi być również inny, aby kolarz mógł wygodnie i efektywnie z niego korzystać. Właśnie dlatego rower jest niczym zamek z klocków Lego, który możemy przerabiać, rozbierać na części i składać na nowo. Odpowiednio dobierając elementy, takie jak sztyca, mostek czy siodełko jesteśmy w stanie osiągnąć idealną pozycję. Przed erą „profesjonalnego fittowania” dopasowywanie roweru odbywało się przy użyciu najbardziej tradycyjnych narzędzi. Nikt nie myślał o kamerach czy komputerach – do dyspozycji była poziomica, sznurek z ciężarkiem, linijka i doświadczony kolega albo trener. Te proste przyrządy wystarczyły, żeby nawet wyczynowi kolarze mogli dopasować rower do swoich indywidualnych potrzeb. Dzięki poziomicy ustawiało się siodełko w poziomie, sznurek z ciężarkiem służył za pion, na podstawie którego regulowane było odsunięcie czubka siodełka od osi suportu i pozycja rzepki względem osi pedału, a wysokość siedziska ustawiano poprzez wyprostowanie nogi z piętą postawioną na pedale. Oczywiście to nie jedyna metoda ustawienia parametrów, Hamley i Thomas w 1967 roku wymyślili metodę 109%, gdzie optymalna odległość od osi suportu do szczytu siodełka to 109% długości wewnętrznej strony nogi. Bez liczenia można również skorzystać z tabel doktora Ginet znanych jako LeMond Charts, gdyż to właśnie Greg LeMond z nich korzystał i dzięki niemu stały się powszechnie znane w świecie kolarskim. Przez wiele lat wydawało się, że to wystarczy…

Co nowego wnosi nowoczesny bike fitting? 


Przede wszystkim uwzględnia więcej czynników. Chodzi o ruchomość stawów, zakres ruchu kończyn, gibkość czy sposób rozciągnięcia, a co najważniejsze – wszystko odbywa się w czasie jazdy. Bike fitting uwzględnia niedoskonałości człowieka, których nie można dostrzec gołym okiem, a które mogą mieć wpływ na efektywność jazdy. W teorii brzmi wszystko wspaniale, lecz w praktyce bywa różnie. Opinie o fittowaniu nie są jednoznaczne, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę czynnik finansowy. Fitting kosztuje zazwyczaj ponad 500 zł, więc można oczekiwać wyraźnej poprawy. Są osoby które od razu czują, że to jest to, że profesjonalne ustawienie pozycji poprawiło wygodę, że zniknął ucisk, a rower jest bardziej dopasowany. Jest jednak druga strona medalu, czyli osoby które wydały kilkaset złotych, fitter tylko przesunął siodło o 1 mm. Trudno nie czuć rozgoryczenia.

Obecnie w kontekście fittingu mówi się głównie o poprawie komfortu i minimalizowaniu ryzyka pojawienia się kontuzji. Oczywiście może się to przełożyć również na wynik, ale nie musi. Wątpliwości co do poprawy rezultatów może pogłębić chociażby tegoroczne Giro di Italia. Fabio Aru spędził mnóstwo czasu na doskonaleniu pozycji w czasie jazdy indywidualnej na czas. Godziny na fittowaniu, godziny w tunelu aerodynamicznym i szumne zapowiedzi o poprawie w tej specjalności. Strata miała wynieść do 30 sekund w stosunku do Alberto Contadora. W rzeczywistości Włoch stracił blisko 3 minuty. Ten przykład oczywiście nie pokazuje, że bikefittingiem nie należy się interesować, a wręcz przeciwnie, że jest to istotny element, któremu sportowcy z najwyższej półki poświęcają wiele uwagi. Jednak mimo godzin spędzonych na doskonaleniu ustawienia roweru efekty nie muszą przynieść wymiernych korzyści w postaci urwanych minut czy sekund. Ostatecznie duże znaczenie dla końcowego efektu ma metoda fittingu i personel, który realizuje usługę.

Systemy fittingu

 

Guru Fit System

Guru Fit System według twórców jest najbardziej rozbudowanym i wyrafinowanym systemem służącym do ustawiania pozycji na rowerze. Składa się z dwóch zasadniczych elementów: fizycznej maszyny sterowanej przy pomocy komputera, będącej rodzajem trenażera, na której w czasie rzeczywistym możliwe jest dokonywanie zmian czy korekt pozycji, dzięki czemu można natychmiastowo odczuć różnicę, oraz systemu zainstalowanego na komputerze, który służy do analizowania i wybierania ustawień roweru. Trzecim elementem, który jest pośrednio wykorzystywany w całej procedurze jest kamera-skaner. System Guru można wykorzystać na trzy sposoby: do wybrania nowego roweru najbliższego ideałowi, do poprawy pozycji na istniejącym rowerze, bądź ustalenia najlepszej możliwej pozycji. W zależności od opcji, którą wybierzemy różni się nieco faza początkowa.

W każdej opcji procedura rozpoczyna się od użycia skanera, który mierzy nasze ciało. Dalszy etap zależy od tego czy posiadamy rower do poprawy czy chcemy tylko wyznaczyć optymalną pozycję lub dobrać rower. Jeśli chcemy poprawić rower trzeba wpisać do programu odpowiednie jego wymiary, bądź jeśli jest to rower znajdujący się w katalogu systemowym, wybrać konkretny model. Maszyna, która symuluje rower przybierze pozycję taką, jak wczytane dane i będzie to bazowa pozycja, na której dokonywane będą dalsze modyfikacje. Jeśli natomiast chcemy dobrać optymalną pozycję bez konkretnego roweru, maszyna określi wyjściowe ustawienie na podstawie wzrostu. Oczywiście należy wybrać czy będzie to rower szosowy, czasowy czy górski. Dla większości danych liczbowych punktem odniesienia jest środek suportu. Po uzyskaniu bazowych ustawień następuje zasadnicza część fittowania.

Pierwszy etap to ustawienie dolnej części ciała. Na początek długości korb, a następnie wysokości siedziska, w czasie dynamicznej próby zmieniana jest wysokość siodła i kolarz wybiera tą, która mu najbardziej odpowiada. Następnie goniometrem sprawdzany jest kąt zgięcia nogi w kolanie aby określić czy jest osiągnięta poprawna wartość bezpieczna dla stawów i możliwie efektywna. Po wyznaczeniu wysokości ustawiane jest odsunięcie czubka siodełka względem osi suportu. Ponownie na podstawie zmiany tego parametru w czasie jazdy kolarz wybiera optymalne ustawienie, podobnie jak w przypadku wysokości także tym razem następuje sprawdzenie czy takie odsunięcie jest w prawidłowych granicach. W tym celu korby muszą być ustawione poziomo, a przy pomocy pionu sprawdzana jest pozycja rzepki względem osi obrotu pedału. Po wykonaniu tej czynności pozostaje jeszcze weryfikacja prowadzenia nóg. Przy pomocy laserowej poziomicy określane są niepożądane ruchy stóp czy kolan, ich wykrzywianie bądź wykręcanie w czasie jazdy. Jeśli występuje brak osiowości dokonywane są kolejne poprawki, także poprzez prawidłowe ustawienie bloków. Jeśli zostały już one wyeliminowane lub zminimalizowane dla pewności przy pomocy specjalnego przymiaru sprawdzane jest ustawienie bloków w bucie. Niestety nie do wszystkich bloków są przymiary, z mniej popularnymi modelami będzie problem. W czasie dokonywania ustawień dolnej części ciała ważne jest aby skupić się tylko na niej, należy kontrolować pracę nóg, starać się wyłapać różnice pomiędzy poszczególnymi ustawieniami, ale jednocześnie możliwie odizolować się od górnej części ciała, bowiem dopiero drugi etap to ustawienie jej pozycji. Zmieniane jest odsunięcie kierownicy od siodła, drop (różnica wysokości pomiędzy siodłem, a kierownicą), ustawienie padów. Sprawdzane są kąty ciała oraz napięcie mięśni, trzeba także skontrolować czy np. kolana nie uderzają w łokcie, czy możliwa jest jazda na stojąco, i czy kolana nie uderzą w kierownicę – jeśli takie zjawiska występują dokonywane są kolejne korekty. Cały czas można dokonywać zmian w ustawieniach, cofać się w procesie, tak aby wybrać to najlepsze. Na koniec otrzymujemy raport z pomiarów gdzie pokazane są wszystkie ustawienia, odległości i zasady pomiarów, dzięki czemu można przenieść te liczby na rower. System Guru dodatkowo może zasugerować konkretne komponenty, które pozwolą uzyskać wybraną pozycję.

Im bardziej doświadczony kolarz, tym łatwiej będzie mu określić swoją poprawną pozycję. Lepsza pamięć mięśniowa, jasno sprecyzowane oczekiwania czy określony styl jazdy sprawiają, że sam zawodnik jest w stanie dawać wskazówki osobie prowadzącej fitting i sugerować zmiany poszczególnych nastawów. Osoby mniej doświadczone są w znacznie większym stopniu zdane na pomoc fittera i to od niego, a nie maszyny, zależy najwięcej. To fitter musi wypytać osobę na maszynie o styl jazdy, o doświadczenie; to on musi sugerować zmiany, podpowiadać i dawać wskazówki i wypytywać o odczucia. Jeśli zrobi to prawidłowo, jest szansa na sukces, choć doświadczenie osoby badanej jest mile widziane. Niewielkie napięcie mięśni dla początkującego może być mało znaczące, a doświadczony kolarz będzie wiedział, że w dłuższej perspektywie może ono powodować ból, i właśnie między innymi o takie rzeczy musi wypytywać fitter, żeby ta metoda była skuteczna.

Dokonując zmian każdego elementu, należy pewien czas pojeździć w ustawionej pozycji, aby móc ją porównać do innych, niestety to wszystko trwa – trzy godziny to absolutne minimum, żeby przeprowadzić fitting.

 

Retul

Korzystając z systemu Retul możemy przeprowadzić fitting zarówno na maszynie, jak i na rowerze ustawionym na trenażerze. System daje możliwość wyboru optymalnej pozycji, korekty aktualnych ustawień bądź dobrania roweru do naszych potrzeb. Procedura rozpoczyna się od całkiem rozbudowanych badań – przechodzimy przez sprawdzenie zakresu ruchu stawów, stabilności ciała, symetrii kończyn oraz przez próbę sprawnościową – badamy rozciągnięcie mięśni i zakresy ruchu. Dodatkowo przeprowadzany jest krótki wywiad dotyczący kontuzji, historii sportowej i dolegliwości pojawiających się w czasie jazdy. Po wykonaniu testów i wywiadu następuje zasadnicze badanie. Zaczyna się ono od przyklejenia do ciała specjalnych diod połączonych kablem z komputerem, które będą wykrywane przez skaner, co z kolei posłuży do analizy ruchu. Diod jest w sumie 8 – cztery na nogach i cztery na rękach. Po tym wszystkim pozostaje już jazda i zdanie się na łaskę eksperta.

Komputer cały czas rejestruje poruszające się diody i po 15 sekundach prezentuje dane dotyczące kątów ustawienia ciała, po czym ruchoma platforma z trenażerem jest obracana (kolarz cały czas pedałuje), tak aby obie strony ciała były pomierzone. Fitter analizując uzyskiwane kąty, dokonuje korekt pozycji tak, aby ruch był maksymalnie efektywny, wygodny oraz bezpieczny. W przypadku Retula nie występuje podział ustawienia na część dolną i górną ciała, wszystkie elementy są jednocześnie dopasowywane. Co ciekawe każda, czasem nawet niewielka zmiana pozycji, przenosi się na szereg innych parametrów, które już po chwili są widoczne na ekranie – dlatego właśnie kolarz jest traktowany jako całość. Jeśli fitter potrafi korzystać z liczb, które są mu wyświetlane może zaskakująco skutecznie dobierać ustawienia roweru. Np. delikatne obniżenie czuba siodła od razu ma wpływ na większość kątów ciała, dlatego po każdej najmniejszej zmianie potrzebna jest krótka jazda, aby móc zobaczyć zmiany liczbowe i aby fitter tak dobrał spadek siodła, żeby pozostałe parametry nie uległy pogorszeniu. W tym przypadku nie są to zmiany, których ocena bazuje tylko na odczuciach, lecz przede wszystkim na konkretnych danych. Poprawa odczuć jest dokonywana na koniec, gdy pozycja jest już prawidłowo wyznaczona, a wartości mieszczą się w prawidłowych widełkach. Wtedy dokonuje się zmian detali starając się uzyskać maksymalny komfort. Może trudno w to uwierzyć, ale nawet bez sugerowania się sugestiami osoby badanej, fitter, bazując tylko na suchych liczbach z monitora, jest w stanie eliminować takie rzeczy jak np. nadmierne napięcie mięśni ramion, co generalnie wydaje się niemożliwe bez rozmowy. Kolejną olbrzymią zaletą jest możliwość sprawdzenia zmian w pozycji wraz ze zmianą obciążenia. System w sposób ciągły monitoruje parametry, więc można obserwować ich zmiany gdy mocniej naciskamy na pedały, tym samym następuje sprawdzenie czy nie jest wymagana korekta, bo np. zbyt mocno się pochylamy. Na koniec następuje również sprawdzenie osiowości pracy nóg przy pomocy laserowej poziomicy oraz sprawdzenie poprawności montażu bloków. Finalną czynnością, która nie wiąże się już z jazdą jest skanowanie roweru przy pomocy specjalnego urządzenia, które jest przykładane i przeciągane po elementach roweru – zwymiarowany skan automatycznie trafia do komputera. Końcowy raport z pomiaru pokazuje oczywiście ustawienia zeskanowanego roweru, ale to tylko początek. Możliwości są szersze, pokazane są dane odnośnie symetrii pracy kończyn górnych i dolnych, kąty oraz zakresy ruchu. Na podstawie tych danych można dostrzec rotację ciała, nierównomierną pracę nóg, czy różne ich wygięcie. Nadmierna rotacja czy różnice w pracy nóg mogą sugerować, że wymagana jest wizyta u fizjoterapeuty. System Retula to potężne narzędzie. Z pozoru widzimy na ekranie tylko stertę liczb, które niewiele mówią, ale dla eksperta wszystko jest jasne. Bazując tylko na nich może bardzo mocno zbliżyć pozycję do ideału. Doświadczenie kolarza nie ma aż takiego znaczenia. Oczywiście im ktoś jest bardziej doświadczony tym większa szansa, że lepiej dopasuje sobie rower w finalnej fazie, ale Retul pozwala osiągnąć korzyści zarówno starym kolarskim wygom jak i nowicjuszom, którzy dopiero zaczynają przygodę z rowerem. System działa na niezwykłym poziomie dokładności, na bieżąco monitorowany jest szereg parametrów i można obserwować ich zmiany. Można eliminować niedoskonałości w taki sposób, aby nie pogarszać innych elementów, wymogiem jest doświadczenie fitera. W rękach fachowca efekt może być piorunujący, ale podobnie jak w systemie Guru problemem jest czas. Badanie trwa 4 godziny, a to w zasadzie i tak niewiele. Na obserwacji setek zmian można by spędzić nawet tydzień.

Dla kogo bikefitting?

Bikefitting z całą pewnością nie jest koniecznością do osiągania dobrych rezultatów na rowerze, tym bardziej, że nie jest połączony z badaniem pozycji w tunelu aerodynamicznym i stałym kontrolowaniem reakcji organizmu na zmianę pozycji, jak ma to miejsce w przypadku fittingu zawodowców. Doświadczeni kolarze w dużej części przypadków dadzą sobie radę sami, a bikefitting będzie raczej ostatecznym szlifem niż niezbędną obróbką nadającą początkową formę. Owszem, pozycja osiągnięta chałupniczymi metodami nie będzie idealna, ale doświadczenie pozwoli na całkiem przyzwoite dopasowanie sprzętu. Kolarze mogą skorzystać z fittingu po kontuzji, gdy ograniczył się np. zakres ruchu kończyny, czy w przypadku jakichś dolegliwości w czasie jazdy. Największe korzyści z bike fittingu odniosą osoby początkujące. Po co uczyć się na własnych błędach jeśli można na cudzych. Bikefitting zaoszczędzi godzin kombinacji, odkręcania i przekręcania elementów, popełniania głupich błędów i dokonywania czasem kuriozalnych ustawień, do których co gorsza można się przyzwyczaić, i które mogą pozostawić negatywny ślad na naszym zdrowiu. Jest jedna kwestia, którą ciężko ustawić w czasie fittingu, a mianowicie sterowność roweru. Można dobrać sobie długości mostków, ustawienia, kąty i mieć super pozycję, ale dopiero w czasie jazdy okaże się czy np. rower nie stanie się zbyt nerwowy, albo wręcz przeciwnie, nie będzie chciał skręcać.

Artykuł pochodzi z magazynu “Triathlon” będącego częścią miesięcznika “Bieganie”, lipiec-sierpień 2015 

mm
Jarosław Sekuła

Podoba ci się ten artykuł?

0 / 5. 0

Przeczytaj też

Komfort, ochrona, prędkość i trakcja – te określenia butów do biegania stanowią o sile kolekcji marki ASICS na sezon jesień-zima 2020. Kultowe modele w nowej odsłonie zostały zaprezentowane w trakcie spotkania pod hasłem „Poczuj różnicę” […]

ASICS zaprezentował nową kolekcję biegową AW20’

U rekordzisty świata w biegu na 400 m Wayde’a Van Niekerka stwierdzono zakażenie koronawirusem. Reprezentant Republiki Południowej Afryki miał właśnie rozpocząć tegoroczny sezon, gdy dowiedział się o chorobie. To oznacza, że jego przerwa w starach […]

Aktualny rekordzista świata i mistrz olimpijski z COVID-19!

Pandemia koronawirusa spowodowała, że w naszym życiu zaszło wiele zmian. Nie ominęły one również środowiska biegowego, bo obostrzenia wprowadzone przez rząd zablokowały organizację zawodów. Nawet po ich zluzowaniu nie jest tak jak dawniej, a wiele […]

Czy warto bronić się przed biegami wirtualnymi?

Przeciążenie w połowie przygotowania do ważnego biegu to koszmar każdego biegacza i każdej biegaczki. Co wtedy robić, jak reagować na różne objawy bólowe?

Przeciążenia w treningu – jak reagować?

Rosnąca liczba odwołanych imprez oraz próby organizacji biegów wirtualnych sprawiła, że miałem ostatnio przerażającą senną wizję przeszłości. Przyszłości, w której bieganie miało zupełnie inny wymiar i w której stałem się jednym z tych, którzy opowiadali […]

Biegowe science-fiction, czyli kilka słów o tym, jak to się drzewiej startowało w zawodach… [Felieton]

Biegacze lubią wyzwania i chętnie je podejmują. Start w maratonie, czy biegu ultra kusi wielu, bo dystans… ma znaczenie. Jednak bywają zawody, w których liczba kilometrów stanowi zagadkę. Tak zdarza się podczas zawodów o określonym […]

Jak przygotować się do biegu 24-godzinnego? Radzi Patrycja Bereznowska

Uchwalono nowe przepisy dotyczące dozwolonych butów biegowych. Koniec z dowolnością producentów.

Nowe regulacje dotyczące butów dozwolonych na zawodach

Jak co roku, w środku lata wielu biegaczy zmaga się z upałem i wysokimi temperaturami. Jak przetrwać ten okres bez większego uszczerbku dla naszych treningów? Poznaj 5 podstawowych zasad trenowania w upalne dni! Chociaż każdy […]

5 podstawowych zasad treningów w upalne dni