fbpx

Przybysze z Afryki zdobyli Nowy Jork

Autor: Marcin Nagórek • 09.11.2016
epa05006454 Mary Keitany (L), of Kenya, and Stanley Biwott (R), of Kenya, pose at the finish line after they both finished in first place in the 2015 New York City Marathon in New York, New York, USA, 01 November 2015.  EPA/JUSTIN LANE  Dostawca: PAP/EPA.

EPA/JUSTIN LANE Dostawca: PAP/EPA.

Za nami ostatni tegoroczny maraton serii Majors oraz przedostatni z bardzo znanych biegów – Nowy Jork. Zwycięzcami zostali: Ghirmay Ghebreslassie z Erytrei oraz Kenijka Mary Keitany.

Nowy Jork kończy tegoroczny sezon wielkich biegów, zapoczątkowany w styczniu przez Dubaj, a jeśli chodzi o World Marathon Majors – przez Tokio w lutym. Ze znanych maratonów do rozegrania pozostała jeszcze Fukuoka na początku grudnia, z udziałem Henryka Szosta, a z nieco mniej znanych, ale szybkich – Walencja pod koniec listopada.

W Nowym Jorku zwycięzcami okazali się Erytrejczyk Ghirmay Ghebreslassie w czasie 2:07:51 oraz Kenijka Mary Keitany z 2:24:26. Żadne z nich nie jest wielkim zaskoczeniem, ale bardziej spodziewane było zwycięstwo Keitany. To jest trzeci z rzędu triumf w Nowym Jorku. Ghebreslassie jest mistrzem świata z zeszłego roku, a w tym sezonie zajął czwarte miejsce podczas Igrzysk Olimpijskich.

Zapowiadana niesprzyjająca pogoda nie okazała się zbyt ciężka. Zawodnikom i zawodniczkom przeszkadzał nieco czołowy wiatr oraz dość wysoka temperatura. Początki obu biegów były bardzo spokojne, a zwycięzcy z czasem oddalali się zaskakującymi zrywami. W obu przypadkach ataki nastąpiły w okolicach półmetka, a dystans został pokonany z taktyką negative splits – z drugą połową szybszą niż pierwsza. Ghebreslassie pierwszą połowę pokonał w 1:04:24, drugą w 1:03:27. Keitany – w 1:12:39 i 1:11:47. Czasy te były zaskakująco dobre, biorąc pod uwgaę, że w Nowym Jorku tradycyjnie nie biegają “zające”, czyli zawodnicy nadający tempo. W męskim biegu rywalizacji nie ukończyło dwóch faworytów. Broniący tytułu Stanley Biwott zszedł wcześnie z powodu kontuzji, natomiast Etiopczyk Lelisa Desisa został złamany przez Gebreslassie mocnym przyspieszeniem.

Zgodnie z przewidywaniami zakończył się występ Amerykanów. Dathan Ritzenhein i Matt Llano tradycyjnie szarpali tempem na pierwszych kilometrach i kompletnie wystrzelali się z sił. Gdy nastąpił właściwy atak, obaj szybko odpadli z czołowki. Ritzenhein nie ukończył biegu, tłumacząc się kontuzją, Llano zakończył na odległym miejscu. Szczęśliwie dla gospodarzy, biegacz i biegaczka z USA mimo to zajęli dwa trzecie miejsca na podium. W biegu męskim był to 39-letni Abdi Abdirahman, trzykrotny olimpijsczyk, wracający do formy po serii kontuzji. W biegu kobiecym – rekordzistka USA na 10 000 metrów, Molly Huddle. Trzeba jednak zauważyc, że ze względu na odbywające się w sierpniu Igrzyska Olimpijskie tegoroczna obsada biegu była dośc skromna – część mocnych zawodników nie startowała jesienią.

83. miejsce w biegu kobiet zajęła Polka, Karolina Waśniewska, z czasem 3:03:59.

Wyniki czołówki mężczyzn

Wyniki czołówki kobiet

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger