fbpx

Wspinaczka ściankowa alternatywą dla siłowni – pierwsze kroki na panelu

Wspinaczka na ściance jest dobrym treningiem ogólnorozwojowym. Murall.pl

Fot. murall.pl

Trening ogólnorozwojowy to bardzo ważny element treningu biegacza. Nie wystarczy tylko biegać i trenować nogi, aby osiągać dobre wyniki i unikać kontuzji. Cały organizm musi zostać przygotowany do wzmożonej aktywności. Niestety sporo osób o tym zapomina bądź świadomie rezygnuje, bowiem ćwiczenia wzmacniające to żmudna praca. Wspinaczka na sztucznej ścianie – przeciwnie, jest ciekawym wyzwaniem, a jednocześnie jest bardzo dobrym ćwiczeniem ogólnorozwojowym.

Ścianka wspinaczkowa sposobem na trening ogólnorozwojowy. Fot. Tomasz Tokarz - instruktor wspinaczki PZA

Fot. Tomasz Tokarz – instruktor wspinaczki PZA – www.sciankauw.pl

Trening na siłowni, brzuszki, skłony czy ćwiczenia core stability przynoszą bardzo dobre efekty, poprawiają prawidłową postawę i pozwalają ją zachować nawet w czasie długiego biegu. Niestety tego typu ćwiczenia są często po prostu nudne. Powtarzanie serii skłonów, brzuszków czy pompek to ciężka, monotonna praca, której wiele osób nie chce podejmować albo szybko ją zarzuca. Wspinaczka na sztucznej ścianie nie przynosi może tak znacznych efektów jak dedykowane ćwiczenia, ale jest to niezwykle ciekawa i wciągająca forma aktywności. W czasie wspinania pracuje praktycznie całe ciało, zaczynając od dłoni, poprzez barki, plecy i brzuch, a kończąc na stopach.  Na atrakcyjność wpływa również fakt, że do wspinaczki zazwyczaj potrzebujemy partnera, dzięki czemu w parze na pewno nie będzie nam się nudziło. Pokonywanie nowych trudności, wchodzenie na nowy poziom – to motywacja sama w sobie.

Wspinaczka na ścianie jest bezpieczna

Wspinaczka postrzegana jest jako sport ekstremalny. Stwierdzenie to jest prawdziwe w przypadku wspinaczki skalnej czy lodowej, szczególnie z własną asekuracją, kiedy to rzeczywiście sport ten staje się ryzykowny, a czasem wręcz ekstremalnie niebezpieczny. W przypadku wspinaczki „ściankowej”, przy zachowaniu zdrowego rozsądku, podstawowych zasad bezpieczeństwa i wspinając się przy najprostszej asekuracji na tzw. wędkę (asekuracja górna), ryzyko odniesienia kontuzji jest znikome.

Wspinaczka skałkowa to dobry sposób na trening ogólnorozwojowy.  Fot. Osir Praga Południe     Wspinaczka skałkowa to dobry sposób na trening ogólnorozwojowy.  Fot. Tomasz Tokarz

Nawet dzieci mogą się wspinać. Fot. Osir Praga Południe oraz Tomasz Tokarz – www.sciankauw.pl

Wspinaczka jest dla każdego

Wspinaczka to sport niemal dla każdego, choć osoby z nadwagą będą miały znacznie większe kłopoty. Oczywiście jeśli spojrzymy na sylwetki najlepszych wspinaczy, to zobaczymy ciała atletów z pięknie wyrzeźbionymi mięśniami, ale solidna muskulatura, żelazny uścisk dłoni i duży biceps nie są warunkiem do czerpania przyjemności ze wspinania. Powszechna opinia, że do tego sportu potrzebne są strasznie mocne ręce, nie do końca jest prawdziwa, bo tak naprawdę to nogi głównie odpowiadają za przemieszczanie naszego ciała w górę, ręce tylko wspomagają i stabilizują. Mocne ręce będą potrzebne, kiedy osiągniemy nieco wyższy poziom wtajemniczenia i będziemy zmagać się z coraz większymi trudnościami typu przewieszenia czy okapy. Znacznie ważniejszy jest bardzo mocny chwyt, który będzie się poprawiał z każdą godziną spędzoną na ściance.

Podwójna ósemka na linie - to podstawowy węzeł wspinaczkowy. Fot. Jarosław Sekuła

Podwójna ósemka to jeden z podstawowych węzłów. Przy jego pomocy wiążemy się do uprzęży. Mimo że na przeszkoleniu instruktor pokaże, jak go wiązać, warto nauczyć się tego już w domu, ćwicząc choćby na sznurku. Dzięki temu nie będziemy tracić czasu na ściance. Fot. Jarosław Sekuła.

Od czego zacząć?

Tak naprawdę aby zacząć się wspinać, nie będziemy potrzebowali żadnego sprzętu, wystarczą chęci. Musimy tylko pamiętać, żeby wybrać możliwie najbardziej dopasowane buty, w których jest jak najmniej luzu, oraz ubranie, które nie będzie krępowało ruchów. Resztę potrzebnego sprzętu na początek będziemy mogli wypożyczyć na ściance (uprząż około 1-5 zł, przyrząd asekuracyjny wraz z karabinkiem 1-5 zł). Jest to bardzo dobre rozwiązanie, jeśli nie jesteśmy pewni, czy ten sport nas rzeczywiście wciągnie. Koszt wejścia na większość ścianek oscyluje w granicach 15-30 zł (niektóre ścianki są udostępniane tylko dla osób, które ukończyły kurs wspinaczkowy na sztucznych ścianach – taki kurs kosztuje w granicach 200-350 zł). Co zrozumiałe, po wejściu na teren ścianki będziemy potrzebowali kogoś, kto pokaże, jak się wspinać i co najważniejsze – jak asekurować. Podstawowe przeszkolenie kosztuje zazwyczaj około 30 zł i obejmuje naukę węzłów, a właściwie jednego, czyli podwójnej ósemki oraz asekuracji na wędkę (zazwyczaj już po 20-30 min nauczymy się asekurować) oraz kilka wskazówek dotyczących wspinania. Asekuracja na wędkę (górna) jest to najprostsza metoda asekuracji, zapewniająca największe bezpieczeństwo i jest najłatwiejsza do nauki. Polega ona na przewieszeniu statycznej liny (bardzo słabo rozciągliwa) przez karabinek umieszczony na szczycie ścianki. Do jednego końca przywiązuje się wspinacz, a drugą część liny asekurujący ściąga za pomocą przyrządu asekuracyjnego.

Z własnym sprzętem

Uprząż wspinaczkowa Fot. Materiały prasoweUprząż wspinaczkowa Fot. Materiały prasowe

Nieważne, czy uprząż kosztuje 159 zł jak Climbing Technology Ascent (po lewej), czy 395 zł jak Petzl Caldiris (po prawej) – obie posiadają odpowiednie atesty i zapewniają bezpieczeństwo. Fot. Climbing Technology oraz Petzl.

Jeśli wiemy, że wspinaczka nas wciągnie, warto wyposażyć się w potrzebny sprzęt. Będzie to się wiązało, co zrozumiałe, z pewnymi wydatkami, ale dzięki temu nie będziemy zależni od wypożyczalni, a w razie gdybyśmy chcieli w przyszłości wybrać się w skały, to będziemy posiadali przynajmniej część wyposażenia. Dobór sprzętu należy zacząć od uprzęży biodrowej, do której mocowana jest lina, która utrzyma nas w razie odpadnięcia od ściany. Jeśli uprząż posiada certyfikat CE, EN bądź UIAA, nie musimy się obawiać, że tańsza uprząż będzie mniej bezpieczna. Cena odgrywa drugorzędnie znaczenie – ważne, żeby rozmiar był odpowiedni. Różnice cenowe wynikają oczywiście z renomy marki, ale także rozwiązań ułatwiających użytkowanie. Do użytku ściankowego nie ma potrzeby kupowania drogich alpinistycznych uprzęży, z bardzo rozbudowanym systemem regulacji. Warto natomiast wybrać lekki model wyposażony w tzw. szybkie klamry dzięki czemu zakładanie uprzęży zajmuje mniej czasu i co najważniejsze jest mniejsze ryzyko błędnego przełożenia taśm mocujących. Uprząż wspinaczkowa kosztuje od około 150 zł w górę.

Kubek - przyrząd asekuracyjny do wspinaczki. Fot. Materiały prasowe     Kubek - przyrząd asekuracyjny do wspinaczki. Fot. Materiały prasowe

 

Najpopularniejsze przyrządy asekuracyjne to kubki w różnych odmianach. Po lewej kubek z podwójnym uchem Black Diamond Atc Xp Guide (119 zł), po prawej klasyczny kubek Climbing Technology Doble V Row (59 zł). Fot. Black Diamond oraz Climbing Technology.

Płytka - przyrząd asekuracyjny do wspinaczki. Fot. Materiały prasowe     Ósemka - przyrząd asekuracyjny do wspinaczki. Fot. Materiały prasowe

 

Płytka (po lewej) oraz ósemka (po prawej) zostają wypierane przez kubki, ale wciąż są używane, choć ósemka często jest zabroniona na ściance. Fot. Climbing Technology oraz Petzl.

Oprócz uprzęży potrzebować będziemy przyrządu asekuracyjnego oraz karabinka, który będzie z nim współpracował. Na rynku jest cała masa przyrządów służących do asekuracji: kubek (od 50 zł), kubek z dodatkowym uchem (od 70 zł), płytka (od 40 zł), przyrząd samozaciskowy (od 250 zł), ósemka (od 40 zł – w większości przypadków jej użytkowanie na ścianie jest zabronione). Wybór konkretnego modelu tak naprawdę zależy od preferencji użytkownika (warto przyjść na ścinkę i zobaczyć, jak działają różne przyrządy), ale obecnie najpopularniejsze wydają się różne odmiany kubków (proste w obsłudze i tanie).

Karabinek do wspinaczki typu twist. Fot. Mammut     Karabinek do wspinaczki, zakręcany. Fot. Mammut

 

Do asekuracji należy używać karabinka o oznaczeniu HMS z blokowanym zamkiem. Czy zamek będzie blokowany automatycznyie (na zdjęciu po lewej), czy zakręcany (zdjęcie po prawej) – zależy już od naszych preferencji. Fot. Mammut.

Karabinek, który będzie współpracował z przyrządem, musi nosić oznaczenie HMS (od niemieckiej nazwy węzła półwyblinka). Jest to karabinek o dużym prześwicie, często gruszkowatym kształcie i blokowanym zamkiem (np. za pomocą zakrętki). Podobnie jak w przypadku uprzęży, każdy z atestem będzie bezpieczny, dlatego wybierając karabinek – szczególnie pod kątem użytkowania na sztucznej ścianie – możemy kierować się wyglądem i ceną. Najtańsze karabinki HMS kosztują w granicach 40 zł, najdroższe ponad 100 zł.

Petzl Grigri - przyrząd asekuracyjno-zaciskowy. Fot. Petzl

 

Na rynku dostępne są także samozaciskowe przyrządy asekuracyjne, jak choćby Petzl Grigri2 (299 zł). Fot. Petzl.

Zostają jeszcze oczywiście buty wspinaczkowe, te jednak nie są konieczne do wspinania. Od nich nie zależy nasze bezpieczeństwo, nie jest to sprzęt, który chroni nasze życie. Buty mogą jedynie sprawić, że łatwiej będzie się wspinać i będziemy w stanie pokonać większe trudności, ale bez nich też sobie poradzimy. Podobnie ma się sprawa z magnezją, którą nakładamy na ręce w celu poprawy chwytu -eliminuje się w ten sposób wilgoć z dłoni, co zwiększa tarcie. Jest to element dodatkowy, na początku w zasadzie niepotrzebny, tym bardziej, że na niektórych obiektach korzystanie z magnezji jest ograniczone.

Bouldering

scianka-boulder

Boulder nie jest tak wysoki jak normalna ściana, ale trudności mogą być znacznie większe. Fot. crux.boulder.pl oraz Tomasz Tokarz – www.sciankauw.pl

Co zrobić, jeśli żaden z naszych znajomych nie ma ochoty się wspinać? Sami przecież nie damy rady się zaasekurować. Możemy jednak wybrać się na boulder, czyli ściankę wspinaczkową o niewielkiej wysokości z umieszczonymi u podstawy grubymi materacami, które zamortyzują ewentualne odpadnięcie, ponieważ nie występuje tu asekuracja przy pomocy liny. Myli się jednak ten, kto sądzi, że z racji małej wysokości jest to zabawa tylko dla początkujących. Owszem, bouldery nie są wysokie, ale poziom trudności przekracza czasem bardzo znacząco ten, który możemy spotkać na klasycznej ściance. Bouldery zazwyczaj są przewieszone, posiadają dość trudne chwyty, a czasem wspina się nawet po suficie. Wymagają znacznie większej siły i umiejętności, ale nie potrzebujemy partnera, który będzie nas asekurował.

Autoasekuracja

Ciekawostką jest autoasekuracja zastosowana na ściance murall w Warszawie. Wspinacz wspina się jakby na wędkę, ponieważ lina idzie od góry, jednak drugi koniec nie jest trzymany przez osobę, która asekuruje na dole, lecz jest zamontowany do specjalnego urządzenia (na szczycie ścianki), które ściąga linę, a w razie odpadnięcia blokuje  ją mniej więcej jak pasy bezpieczeństwa w samochodzie. Jest to absolutna nowość i jak dotąd jedynym miejscem w Polsce, gdzie można skorzystać z tego wynalazku, jest właśnie ścianka murall na Warszawskim Annopolu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger