Chudy Wawrzyniec 2016 – piąta odsłona kultowego biegu ultra

Autor: Jakub Karasek • 16.03.2016

Chudy Wawrzyniec 2015 fot Piotr Dymus

Fot. Piotr Dymus

Trwają zapisy na jedną z najbardziej rozchwytywanych imprez ultra w Polsce. Chudy Wawrzyniec, bo o nim mowa, odbędzie się w tym roku po raz 5. Kto jeszcze nie ma planów na 6 sierpnia 2016 r. powinien się szybko decydować, bo miejsca rozchodzą się jak świeże bułeczki.

Chudy Wawrzyniec to bieg już tradycyjnie rozgrywany na 2 trasach – ponad 50- i ponad 80-kilometrowej. Na uczestników czekają kamienie, korzenie, błoto, lejący się z nieba żar lub deszcz, mnóstwo przygód, punkty żywieniowe, których nie da się zapomnieć i piknikowa, rodzinna atmosfera na mecie. W tym roku z okazji jubileuszu do obu tras Chudego Warzyńca dołącza towarzyszka – Mała Rycerzowa – bieg towarzyszący na dystansie 20 km.

Chudy Wawrzyniec 2015 fot Piotr Dymus 3

Fot. Piotr Dymus

 To Ty decydujesz na ile startujesz 

W przypadku biegów dłuższych, o wyborze ostatecznego dystansu decydują sami uczestnicy na trasie. Czasu na podjęcie decyzji jest niemało, bowiem ponad 40 km – aż do Wielkiej Rycerzowej. Pod tym względem impreza jest wyjątkiem na polskim rynku.

Wszyscy zawodnicy wyruszą ok. godz. 4:00 z Rajczy do Zwardonia, później pobiegną czerwonym i niebieskim szlakiem po granicznych grzbietach przez Wielką Raczę, Przegibek do Wielkiej Rycerzowej. W tym momencie drogi obu biegów się rozchodzą – ci, którzy zdecydują się na krótszą wersję trasy skręcają na Muńcuł, a stamtąd na Ujsoły (zielony szlak). Jeśli dla kogoś 50 km to za mało, z Wielkiej Rycerzowej powinien skierować się na Oszust, Przełęcz Glinkę, Krawców Wierch do Trzech Kopców, a dalej żółtym szlakiem przez Halę Lipowską, Zapolankę do Ujsół. Na śmiałków, którzy wybiorą dłuższą trasę czeka łącznie ok. 3400 m podbiegów i podejść.

W tym roku do Chudego dołącza 20-kilometrowy bieg towarzyszący – Mała Rycerzowa. Uczestnicy wystartują o 10:30 z Rajczy, pobiegną czerwonym szlakiem na Małą Rycerzową, wrócą zielonym szlakiem, wraz z biegaczami z 50-kilometrowej trasy Chudego Wawrzyńca. „Nieważne czy jeszcze nie masz śmiałości zmierzyć się z trasą ponad 50 lub ponad 80 kilometrów, czy w ogóle nie interesują Cię tak długie dystanse, czy chcesz zrobić mocną wycieczkę po górach, albo czy chcesz wywinąć płuca na drugą stronę w szalonej gonitwie. Mała Rycerzowa to urocza i figlarna towarzyszka Chudego Wawrzyńca. Ma 20,5 km i 930 metrów przewyższenia” – czytamy na stronie biegu.

Gediminas i Kamil

Fot. Piotr Dymus

 Miejsc jest coraz mniej! 

Chudy Wawrzyniec już od pierwszej edycji cieszy się dużą popularnością wśród biegaczy. Co roku chętnych jest więcej niż przewiduje limit, a wielu uczestników powraca na linię startu w kolejnych edycjach. W 2012 r. linię mety przekroczyło 271 osób, a rok temu było to już 735 biegaczy. W tegorocznej edycji na obu dystansach może wystartować aż 950 osób, dodatkowo w ramach Małej Rycerzowej jest miejsce dla kolejnych 300 zawodników. Z zapisami nie warto zwlekać, bowiem listy uczestników zapełniają się błyskawicznie. W tym momencie o przyznaniu numeru startowego decyduje już kolejność wpłat. Te wynoszą od 170 do 250 zł za Chudego Wawrzyńca w zależności od terminu wpłaty (tańsza opcja dostępna tylko do końca marca) i od 120 do 150 zł za Małą Rycerzową.

Ewa Majer na mecie Fot Piotr Dymus

Fot. Piotr Dymus

 A w tym roku na mecie nie będzie medali! 

Organizatorzy tegorocznej edycji Chudego Wawrzyńca podjęli decyzję, że na mecie na uczestników nie będą czekały medale. Krążki otrzyma tylko czołówka biegu. Zamiast tego środki, które przeznaczone zostałyby na zakup medali trafią do lokalnej społeczności – Towarzystwa Sportów Górskich Młóckarnia. Decyzja wywołała szeroką dyskusję w biegowym środowisku – pojawiły się zarówno głosy potępiające jak i popierające ten pomysł (pomysł rezygnacji z medali, rzecz jasna). Jak tłumaczą organizatorzy, są rzeczy ważniejsze niż medale na mecie biegu.

Zgłosiliśmy się do młodej, działającej lokalnie ekipy z Rajczy i okolic, która może się pochwalić ciekawymi działaniami społecznymi w regionie. Dzięki nim powstała w Rajczy ścianka wspinaczkowa, odnawiają wiekowy szałas pasterski na zboczu Suchej Góry, zorganizowali kilka wyjazdów szkoleniowych dla młodych ludzi z okolic. W planach mają między innymi uruchomienie akcji „Czyste Beskidy”, w ramach której będą organizować sprzątanie w górach i edukować mieszkańców i turystów. My, jako organizatorzy Chudego, pięć lat temu stworzyliśmy trasę 50+ z myślą przede wszystkim o debiutantach w ultra. Po to by ludzie, którzy nie wierzą, że mogliby się zmierzyć z długim dystansem – mieli szansę spróbować i zarazić się naszą pasją. Pomysł by miłość do gór zaszczepiać już u podstaw i wyciągnąć dzieciaki w góry, bardzo przypadł nam do gustu. Beneficjentów programu poznacie na mecie Chudego Wawrzyńca. Mamy nadzieję, że uda nam się zrealizować plan w pełni i będą mogli się Wam pochwalić swoim wyczynem i podziękować za Wasze wsparcie.

Zapisy, regulamin, przebieg tras i infografika zbierająca ciekawe liczby znajdują się na stronie organizatora: chudywawrzyniec.pl.

Chudy Wawrzyniec 2015 ze statuetkami

Fot. Piotr Dymus
Garść liczb z edycji 2015:

  • Minimum 1500 osób przewinęło się przez strefę mety.
  • W pierwszej edycji na metę dobiegło 271 osób na obu dystansach, w edycji 2015 aż 735 uczestników ukończyło bieg w limicie czasu, w tym 165 zdecydowało się na walkę z długą trasą ponad 80 km. Mimo okrutnego upału.
  • Pierwsza kobieta, Ewa Majer, stanęła jednocześnie na trzecim stopniu podium w klasyfikacji generalnej, tracąc zaledwie 15 minut do zwycięzcy. Tytuł zwycięzcy z poprzedniego roku obronił Piotr Bętkowski, pokonując ponad 80 km w 8 godzin i 59 minut.
  • Na trasie 50+ zwyciężył Gediminas Grinius, Litwin, który w 2015 roku wygrał prestiżowy wyścig Transgrancanaria (125 km) i Ultra Trail Mount Fuji (ponad 160 km).
  • W ciągu dnia temperatura sięgała 35 stopni Celsjusza. Podczas pierwszej edycji w górach było ledwie 11 stopni i padał deszcz.
  • Uczestnicy wypili dwie tony piwa bezalkoholowego. Zjedli 120 kilogramów owoców.
  • Zdjęcia na trasie robiło 8 fotografów. O dobro biegaczy dbało ponad 40 wolontariuszy.
  • 6 osób oznakowało niemal 60 km tras.
Garść ciekawostek na temat imprezy:

  • Chudy Wawrzyniec jest wzmiankowany w dwóch książkach o bieganiu: „Szczęśliwi biegają ultra” i „Kuchnia dla biegaczy. Siła z roślin”.
  • W pierwszej edycji, swój ultramaratoński debiut zaliczył słynny pies ultramaratończyk – Eto.
  • Podczas edycji 2014 jeden z uczestników oświadczył się na mecie swojej dziewczynie. Z kolei trzeci zawodnik z trasy 50+, Marcin Dyrlaga, nie mógł stawić się na dekoracji, bo spieszył się… na własne wesele.
  • W 2015 roku w biegu wzięli udział kontrowersyjni posłowie Adam Hofman i Mariusz Kamiński.
  • Chudy Wawrzyniec zawdzięcza swą nazwę świętu z okazji imienin patrona lokalnej parafii – Świętego Wawrzyńca. Podczas Wawrzyńcowych Hud pali się wysokie palowe ogniska, przeobrażające się w słupy ognia.
  • Rekord trasy 80+ został ustanowiony podczas drugiej edycji imprezy. Należy do Jacka Michulca, wynosi 8:58:23 i jest tylko o 12 sekund szybszy niż czas Jacka z pierwszej edycji.
  • W Chudym Wawrzyńcu o wyborze dystansu można zdecydować już na trasie. Pod tym względem impreza jest wyjątkiem na polskim rynku. Rozejście tras znajduje się na Wielkiej Rycerzowej.
  • Niezależnie od pogody, na trasie Chudego jest jedno bardzo strome podejście, na którym zawsze jest pełno błota. To wejście na szczyt Oszusta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger