Historia: Droga Kenijczyków do dominacji światowych biegów

Autor: Jakub Karasek • 19.07.2017
Flaga Kenii. Wikimedia Commons

Flaga Kenii. Wikimedia Commons

Kenijczycy od lat dominują w biegach długich. Wśród najlepszych 20 wyników maratońskich w historii autorami aż 17 są właśnie reprezentanci Kenii. Chociaż dzisiaj trudno wyobrazić sobie jakikolwiek mityng czy bieg bez ich udziału, jeszcze kilkadziesiąt lat temu trudno było ich znaleźć na biegowych arenach.

Współcześnie Kenia jest uznawana za mekkę biegania. To własnie z Kenii pochodzą tak wybitni zawodnicy jak Eliud Kipchoge, Denis Kimetto, David Rudisha, Wilson Kipsang, Paul Tergat, Asbel Kiprop, Wilson Kipketer, itd. Listę tę można byłoby ciągnąć niemal w nieskończoność, a przecież równie pokaźną stanowiłyby Kenijki. Jednak pomimo tej dominacji na światowych arenach, Kenia w biegach długodystansowych jest obecna tak naprawdę dopiero kilkadziesiąt lat. Jeszcze nieco ponad pół wieku temu udział Kenijczyka w jakimkolwiek biegu, nie wspominając o pojawieniu się ich w czołówce, był uznawany za ewenement.

Jeszcze w latach 50. XX w. na świecie istniały 3 główne ośrodki biegowe: Europa, USA oraz Australia i Nowa Zelandia. Konkurencje biegowe cieszyły się ogromną popularnością, a pojedynki ówczesnych gwiazd potrafiły przyciągać na stadiony dziesiątki tysięcy kibiców. Jednak wśród owych gwiazd próżno szukać jakichkolwiek biegaczy z Czarnego Lądu. Ci, na biegowe areny zaczęli nieśmiało wkraczać właśnie w połowie lat 50. XX wieku, kiedy kraj był jeszcze brytyjską kolonią.

Mając na uwadze historię Kenii i międzynarodową pozycję Wielkiej Brytanii, nic dziwnego, że pierwsze wspomnienie o Kenijczyku startującym w biegach długich pochodzi właśnie z Wielkiej Brytanii. W 1954 r. w Londynie niejaki Niejaki Lazaro Chepkwony zapisał się w historii jako pierwszy Kenijczyk startujący w zawodach biegowych w Europie. Jego udział w mistrzostwach AAA na dystansie 6 mil wzbudził sporo emocji nie tylko za sprawą tego historycznego wydarzenia oraz faktu, że biegł bez obuwia, ale również ze względu na taktykę, jaką stosował. Kenijczyk rwał tempo odskakując rywalom na kilkadziesiąt metrów, by po chwili dać się dogonić i… powtórzyć ucieczkę. Po kilku tego typu próbach zmęczył nie tyle rywali, co przede wszystkim siebie, ponieważ biegu nie ukończył. Jeszcze w tym samym roku Chepkwony wziął udział w Igrzyskach Imperium Brytyjskiego i Wspólnoty Narodów, rywalizując na dystansach 6 i 3 mil, gdzie zajął kolejno 7. i 12. miejsce.

lazaro-chepkwony

Lazaro Chepkwony. Fot. https://www.youtube.com/watch?v=LSMw09MCu7Q

Wspomniane Igrzyska Imperium Brytyjskiego i Wspólnoty Narodów w Vancouver były dla Kenii pierwszą dużą międzynarodową imprezą lekkoatletyczną. Do Kanady poleciało 9 kenijskich sportowców, w tym sześcioro biegaczy. Oprócz wspomnianego Lazaro Chepkwony w Vancouver z doskonałej strony pokazał się inny kenijski długodystansowiec – Nyandika Maiyoro. Zajął 4. miejsce w biegu na 3 mile, osiągając przyzwoity czas 13:43,8. Obaj ci zawodnicy mieli niebawem otworzyć następny rozdział w historii swojego kraju, będąc członkami pierwszej w historii olimpijskiej reprezentacji Kenii.

Igrzyska Olimpijskie 1956 r. w Melbourne były wyjątkowym wydarzeniem. Chociaż Kenia została członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego w 1951 r., nie zdążyła wystawić reprezentacji na Igrzyska w Helsinkach. Dlatego to właśnie w Australii kenijscy sportowcy mieli zadebiutować na najważniejszej imprezie czterolecia. W reprezentacji znalazło się 7 biegaczy, ostatecznie jednak w Igrzyskach uczestniczyło 6 z nich – z powodu kontuzji ze startu zrezygnować musiał Chepkwony.

Pierwszym w historii kenijskim biegaczem na Igrzyskach Olimpijskich został Kiptalam Keter, startujący na dystansie 800 m. Udział w imprezie zakończył już na eliminacjach, zajmując 7. miejsce w swoim biegu, ale na zawsze zapisał się w historii kenijskich biegów jako pierwszy olimpijczyk. Jako kolejny Kenijczyk w Melbourne wystąpił Arene Arentia, startujący na 5000 m, on również swój udział zakończył na rundzie eliminacyjnej. Pierwszym zawodnikiem z Kenii, który przebrnął eliminacje w swojej konkurencji był czterystumetrowiec Kibet Boit. W przeciwieństwie do swoich kolegów z reprezentacji Bartonjo Roticha i Kamau Wanyoke’go, Boit zdołał zająć 3. miejsce w swoim biegu kwalifikacyjnym i dotarł do ćwierćfinałów, chociaż czas eliminacji miał gorszy niż Rotich (49,3 vs 48,8). Jednak indywidualne zmagania zakończył właśnie na 1/4 finału.

Rotich, Boit, Keter i Samuel Chemweno (nie startujący indywidualnie w żadnej konkurencji) wzięli udział w biegu sztafetowym 4×400 m. Kenijczycy nie zwojowali wiele – odpadli w eliminacjach, wygrywając w swoim biegu jedynie z… Etiopią. Ostatnim kenijskim biegaczem na Igrzyskach w Melbourne był maratończyk Kanuti Sum. Sam bieg zapisał się w historii jako jedyny olimpijski maraton, w którym popełniono… falstart. Co do rywalizacji – Kenijczyk nie odegrał znaczącej roli – ukończył bieg w czasie 2:58:42 i zajął 31. miejsce w stawce 33 biegaczy, którzy dotarli do mety (13 zawodników nie ukończyło rywalizacji).

Pierwszą imprezą międzynarodową, z której kenijscy biegacze przywieźli medale były Igrzyska Wspólnoty Narodów w Cardiff w 1958 r. Autorami tego przełomowego osiągnięcia byli 2 olimpijczycy – Bartjono Rotich oraz Arene Arentia. Ten pierwszy zdobył brązowy medal na dystansie 440 jardów z czasem 51,75. Arentia natomiast pokazał się z doskonałej strony w biegu na 6 mil. Biegnąc w bardzo rozsądny sposób (od początku pilnując liderów, ale nie wychodząc na czoło), pokazał charakter walcząc do samego końca o jak najlepszy wynik. Ostatecznie zajął 3. miejsce w czasie 28:51,2.

Medale z Cardiff nie rozwiązały jednak worka z kolejnymi krążkami dla reprezentacji Kenii. W 1960 r. podczas Igrzysk Olimpijskich w Rzymie, liczniejsza, niż 4 lata wcześniej reprezentacja Kenii, ponownie nie wywalczyła ani jednego miejsca na podium. Kenijczycy wciąż nie stanowili zbyt dużego zagrożenia dla zawodników z Europy, USA czy Nowej Zelandii. Spośród biegaczy najlepiej spisał się Nyandika Maiyoro, zajmując 6. miejsce w biegu na 5000 m i przegrywając podium o 8 sekund (brązowy medal wywalczył wówczas Kazimierz Zimny). Wciąż nie były to wyniki na miarę choćby etiopskiego zwycięzcy maratonu olimpijskiego – Abebe Bikili, który w Rzymie ustanowił również najlepszy czas w historii maratonu. W kolejnych latach jednak również Kenijczycy mieli coraz częściej pojawiać się w czołówkach klasyfikacji biegów średnich i długich.

Przełomem dla kenijskich biegów okazały się kolejne Igrzyska Olimpijskie. W 1964 r. w Tokio Wilson Chuma Kiprugut zapisał się w historii swojego kraju jako pierwszy kenijski sportowiec, który zdobył medal olimpijski. Niezbyt wówczas znany na arenie międzynarodowej zawodnik pokazał niezwykły charakter – najpierw wspólnie z innym czarnoskórym biegaczem, Jamajczykiem George E. Kerr’em pobił w półfinale biegu na 800 m rekord olimpijski (1:46,1), następnie walcząc do ostatnich metrów w finale wspiął się na olimpijskie podium. Rzutem na taśmę pokonał Kerr’a w walce o brązowy medal. Fragmenty tego biegu można obejrzeć na poniższym wideo:

Dokonanie Kipruguta otworzyło nowy rozdział w historii kenijskiej lekkoatletyki. Na kolejnych Igrzyskach jego rodacy zdobyli 3 złote, 4 srebrne i 1 brązowy medal, a sam Kiprugut poprawił swój rezultat sprzed 4 lat, zajmując 2. lokatę. O ile Igrzyska w Tokio można uznać za symboliczny początek wejścia Kenii na biegowe salony, o tyle Igrzyska w Meksyku z 1968 r. to już początek drogi do zdominowania światowych biegów. Już wtedy bowiem reprezentanci Kenii w niektórych konkurencjach okazywali się niezwykle silni, jak np. na 3000 m z przeszkodami, gdzie zgarnęli złoto i srebro czy na 5000 m, gdzie wywalczyli 2. i 3. miejsce. Pierwszym kenijskim Mistrzem Olimpijskim został Naftali Temu, wygrywając bieg na 10 000 m z czasem 29:27,40. Chwilę później w jego ślady poszedł Amos Biwott (3000 m z przeszkodami, czas 8:51,02), a kolejnym złotym medalistą został Kipchoge Keino, deklasując rywali w biegu na 1500 m. Nazwisko ostatniego z tej trójki jest o tyle istotne, że właśnie Keino uznaje się za pierwszą prawdziwą kenijską gwiazdę biegów średnich i długich. Oprócz medali olimpijskich bił rekordy świata i przez lata dominował na lekkoatletycznych stadionach, inspirując młodych Kenijczyków do uprawiania sportu.

Droga Kenijczyków do zdominowania światowych biegów nie była usłana różami. Pierwsi biegacze z Afryki okazywali się słabsi od konkurentów z Europy, USA, Australii czy Nowej Zelandii i nikt wówczas nie rozważał teorii o ich przewadze genetycznej czy wynikającej z miejsca urodzenia i życia. Z czasem pozycja Kenijczyków w świecie biegowym zaczęła się umacniać, a tym, który wprowadził kenijskie biegi na salony był Kipchoge Keino. To właśnie od nazwiska tego biegacza można datować początek kenijskiej dominacji w świecie biegowym. Dominacji, która trwa aż do dzisiaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *