Wizz Air Katowice Half Marathon 2018 [RELACJA]

Autor: Redakcja • 13.06.2018
 Szymon Nawrat - To Inspire

Szymon Nawrat – To Inspire

Ten dzień był długi, ważny i wyczerpujący. Katowicki plac pod Spodkiem już opustoszał, samochodowy ruch w mieście znowu zgęstniał i wszystko wróciło do normy. Do historii przeszedł debiut jednego z największych wydarzeń biegowych w Polsce, czyli 1st Wizz Air Katowice Half Marathon 2018.

Biegło ich prawie 3, 5 tysiąca. Mali, duzi, kobiety i mężczyźni, pełnosprawni, niepełnosprawni, Polacy, Europejczycy, obywatele świata i innych galaktyk. To był bieg dla każdego i każdy mógł się tam doskonale odnaleźć. Autorami całego przedsięwzięcia pod tytułem Wizz Air Katowice Half Marathon 2018 były trzy współpracujące ze sobą siły: Miasto Katowice – jako gospodarz, Wizz Air – jako sponsor tytularny oraz Fundacja Cała Naprzód – jako bezpośredni organizator. Dokonali niemal niemożliwego, w ciągu dwóch miesięcy zgromadzili zgłoszenia, stworzyli markę, zorganizowali miasto i wszystkie czynniki, które umożliwiły realizację wydarzenia na taką skalę.

Wizz Air Half Marathon Katowice

Szymon Nawrat – To Inspire

Łatwo nie było. 10 czerwca, niedziela, z nieba lał się żar, temperatura wrzenia. Wprowadzenia kilka słów, rozgrzewka i ruszyli alejami miasta, patrzyli na Katowice z zupełnie innej, niecodziennej perspektywy. Trasa nie była łatwa, ale dzięki temu ciekawa. Słońce utrudniało każdy krok, każdą sekundę biegu. Jednak nawet to nie zniszczyło wytrzymałości zdecydowanej większości biegaczy, niektórzy mieli swoje życiowe rekordy, inni byli ich blisko. Ten dzień składał się z różnych dystansów, ale przede wszystkim momentów. Były to momenty wzruszeń, radości, zabawy, doskonałych emocji. Ilu biegaczy, tyle indywidualnych doznań.

Szymon Nawrat - To Inspire

Wizz Air Half Marathon Katowice

Organizatorzy włożyli bardzo dużo wysiłku, żeby fason polskich biegów był dopasowany do światowych norm i w zdecydowanej większości ta sztuka udała im się celująco. Teraz, kiedy emocje już opadły zbierają analizy sytuacji i wiedzą, że kilka defektów było, które z pewnością będą punktem wyjścia do organizowania kolejnych biegów. Chwilowo zagubiła się część medali, zabrakło wolontariuszy, jednak dzięki rozwiniętemu systemowi komunikacji reagowali w tych sytuacjach szybko i konkretnie. Jak sami napisali na swoim profilu facebookowym „nie obyło się bez niedociągnięć”. Stawia to ich w gronie ludzi pozbawionych nadmiernej pychy i skorych na wyciągania wniosków i napraw. Jednak czytając zdecydowanie przeważający łańcuch pozytywnych opinii i dumy, że takie wydarzenie może odbywać się także w Polsce, mamy przekonanie, że to co stało się 10 czerwca w Katowicach, to dopiero pierwsze słowo i warto być blisko tego biegu w przyszłości. Już teraz zapraszamy na kolejną edycję Wizz Air Katowice Half Marathon.

2 przemyślenia nt. „Wizz Air Katowice Half Marathon 2018 [RELACJA]

  1. oj, redakcjo, widać że pisane na zamówienie a nie z autopsji

    tu nie chodzi o to czy były medale czy nie, taka sytuacja może być przykra ale ogólnie medale nie są najważniejsze

    ważny jest brak wody na jednym z ostatnich punktów, brak kogokolwiek z organizatorów w strefie mety, wolontariuszy może być mało, ale tu kłania się logistyka, można ich przemieszczać zależnie od zapotrzebowania

    organizacja na poziomie małego biegu w niewielkim miasteczku, tam takie błędy można wybaczać, tutaj już nie

    a niektóre odpowiedzi organizatorów na f świadczą o braku kultury, i wcale nie musi w nich być niecenzuralnych słów, wystarczy brak szacunku do zawodników i totalnie nie na miejscu sarkazm

    bardzo nie polecam tego biegu

  2. Oj, chyba byliśmy na innym biegu. O ile rozumiem, że to debiut, to jednak pisanie o „kilku defektach” jest słabym eufemizmem.
    Impreza ma potencjał, ale panował ogólny chaos (widać pomysł połączenia na dobrą sprawę 5ciu biegów [HM,10,5,NW,4×5] był zbyt szalony) organizacja i mety i depozytów i wydawanie pakietów absurdalne (nawet pomijając co się stało z medalami dla osób które w tym skwarze przybiegły >2:09), 2 kurtyny wodne zamiast 5ciu i to obie pod koniec biegu, notoryczny brak wolontariuszy (widać trzeba było zatrudnić ludzi), brak wody na mecie bo >kibice ukradli< i co najgorsze problemy z służbami ratunkowymi przy strasznej temperaturze.
    Słabe 3- na zachęte, polecam się wybrać do Krakowa czy Wałbrzycha na najbliższe półmaratony

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger