fbpx

10 facetów, którzy zmienili bieganie

Jesse Owens. Fot. reprodukcja z "Die Olympischen Spiele, 1936" p.27, 1936. Autor nieznany

Jesse Owens. Fot. reprodukcja z “Die Olympischen Spiele, 1936” p.27, 1936. Autor nieznany

Bieganie – niby prosta sprawa, ale być wśród tych, którzy mają swój wkład w jego historię, już nie. W tej niesubiektywnie wybranej przeze mnie „10” nawet mi brak wielu postaci, ale…

Walter George – trening stacjonarny

Ten XIX-wieczny angielski średniodystansowiec na miejsce w dziejach biegania zasługuje z kilku względów. Najpierw jako amator, a potem jako zawodowiec wielokrotnie bił rekordy świata, a ten na jedną milę ustanowiony 23 sierpnia 1886 roku – 4:10,2 przetrwał aż 45 lat! Ale wszystko to było możliwe dzięki nowatorskim metodom treningowym, które z powodzeniem są stosowane do dziś.
Walter George kochał bieganie, jednak pracował codziennie w aptece po 14 godzin – od 7 rano do 21 wieczorem. Na sport nie miał więc wiele czasu. Znalazł jednak sposób. W krótkich chwilach przerw zaczął biegać… w miejscu. Jego trening polegał na możliwe szybkim unoszeniu kolan 100 razy (metoda „100-up”), czyli skip A. On także jako pierwszy zaczął stosować kąpiele solankowe dla szybszej odnowy. O Walterze Georgu możemy więc dziś powiedzieć, że nie tylko wymyślił trening stacjonarny i solanki dla sportowców, ale do szybszego biegania zastosował także swój mózg.

Paavo Nurmi – ze stoperem w ręku

Jeżeli ma się w swoim dorobku 9 złotych i 3 srebrne medale olimpijskie (w latach 1920-1928), legendą biegania zostaje się za życia. Ale ten „Latający Fin” do sportu wniósł o wiele więcej niż swój dorobek medalowy. Zmienił metodologię treningu. Na każdy bieg zabierał ze sobą stoper. Mierzył nim czas każdego pokonywanego dystansu. Intensywne bieganie wielu krótszych odcinków, które wprowadził do swojego treningu, to też była nowość, gdyż przedtem uważano, że by dobrze biegać, należy to robić jednostajnym tempem. Nurmi w swoim arsenale treningowym miał także bieg na nartach, marsze i proste powtarzalne ćwiczenia siłowe bez obciążeń.

Adolf Dassler – czyli buty Adidasa

Wprawdzie to nie Niemiec „Adi” Dassler wymyślił kolce dla sprinterów (wyprodukowała je firma J.W. Fosters and Sons, znana dziś jako Reebok), ale to on wręczając najnowszy model lekkoatletycznych trzewików Jesse Owensowi w przededniu Igrzysk Olimpijskich w Berlinie, wykonał genialne posunięcie marketingowe. Gdy Owens zdobył w nich cztery złote medale olimpijskie, na lata w ludzkiej świadomości zapadło, że najlepsze buty do biegania są firmy Adidas (pod tą marką od 1948 roku). W Polsce tak to się ugruntowało, że na wszystkie buty sportowe, mówi się „adidasy” bez względu na to, czy mają trzy paski, czy też nie.

Jesse Owens – bieg po równość

Olimpijskie sukcesy Owensa w Berlinie przeniosły cały sport (nie tylko biegi) w inne postrzeganie tej dziedziny naszego życia. Czy o tym mówiono, czy też nie, w powszechnej świadomości tkwiło przekonanie, że ludzie o białym kolorze skóry, są lepiej predysponowani do odnoszenia sukcesów sportowych. I lepiej im w tym nie przeszkadzać! Owens takiemu myśleniu położył kres, choć nawet w ojczystej Ameryce trudno było się z tym pogodzić kolejnym prezydentom, którzy jeden po drugim nie wpadli na pomysł, by go zaprosić do Białego Domu. Nie zmieniło to jednak faktu, że to on otworzył drzwi do sportu czarnoskórym sportowcom. Czym dziś byłaby lekka atletyka bez amerykańskich i jamajskich sprinterów czy długodystansowców z Afryki?

Emil Zatopek – „ojciec chrzestny” interwału

Wprawdzie trening interwałowy w pierwszej połowie XX wieku wymyślili Skandynawowie, ale to „Czeska Lokomotywa” czyli Emil Zatopek w latach 50. ubiegłego stulecia metodę tę dopracował do perfekcji i stał się jej „ojcem chrzestnym”. Dla niego bieganie 60 razy 400 metrów z krótkimi przerwami, to była bułka z masłem. Dobrze, że nie wszystko, co robił, przyjęło się, bo chyba tylko on jeden był w stanie robić takie treningi w… wojskowych butach!

Emil Zatopek. Fot. Getty Images

Emil Zatopek. Fot. Getty Images

Dr Thomas Garret – bez niego znaczy bez tartanu

Poszukiwania tworzywa, które mogłoby zastąpić niedoskonałą, bo nieodporną na zmienne warunki pogodowe nawierzchnię sportową, pochłonęły naukowcom dobrych 20 lat. Próbowano łączyć asfalt z zużytymi oponami samochodowymi, ale dopiero wykorzystanie przez amerykańską firmę 3M (Minnesota Mining and Manufacturing) poliuretanu spełniło oczekiwania. Gdy Thomasowi Garretowi udało się usunąć z uzyskanego tworzywa szkodliwą rtęć, można było go zastosować na sportowych arenach. Wielki debiut tartanu nastąpił podczas Igrzysk Olimpijskich w Meksyku w 1968 roku i wszystkie wcześniej ustanawiane rekordy świata, będące „granicami ludzkich możliwości”, zaczęły padać jak muchy.

Frank Shorter – miliony biegają dzięki niemu

Większość z nas każdego dnia wychodzących z domu, by pobiegać dla zdrowia i przyjemności, nie zdaje sobie sprawy, że takie a nie inne nasze zainteresowanie tą formą ruchu, jest w lwiej części zasługą Franka Shortera – mistrza (1972) i wicemistrza (1976) olimpijskiego w maratonie. To on wykorzystując swoje sukcesy sportowe i intelekt (ukończył Yale University i prawo na University of Florida) zachęcił Amerykanów, by ruszyli się z domów i pobiegli do parków. Przekonał ich, że pogląd „nie biegaj synku, bo się spocisz”, jest błędny. Podczas licznych spotkań, przekonywał do prowadzenia zdrowego trybu życia i że bieganie to może być także świetny interes. Wiedział, że by tak się stało, należało wpłynąć na zmianę ludzkiej mentalności i obowiązujących wówczas regulacji prawnych, ograniczających dopływ pieniędzy do sportu.

Brat Colm O’Connell – odkrywca Afryki

Ten irlandzki duchowny w życiu nie myślał, jakie zadanie zlecił mu Bóg, gdy kierował go do pracy na misji w Kenii. Sądził, że w katolickiej szkole Św. Patryka w Iten będzie uczył afrykańskie dzieci geografii. Trafił tam w 1976 roku, gdy właśnie rozpoczynały się Igrzyska w Montrealu. W Kenii miał zostać 3 lata. Jest tam do dziś. W szkole był już prowadzony program lekkoatletyczny, ale to dopiero on, doceniając fizjologiczne zalety mieszkania i trenowania na dużej wysokości i łącząc je z prostotą życia oraz dzięki niesłychanemu oddaniu pracy miejscowych biegaczy, uczynił z tego miejsca kolebkę potęgi kenijskich biegów długich. 25 jego zawodników było mistrzami świata, czterech mistrzami olimpijskimi. Wilson Kipketer i David Rudisha też są „jego”! A on, choćby mógł jeździć ze swoimi gwiazdami po całym świecie, nie rusza się z Iten. Nigdy nie był na żadnych igrzyskach olimpijskich czy mistrzostwach świata. Bo i po co, przecież za swych zawodników nie pobieganie.

Brat Colm. Fot. Getty Images

Brat Colm. Fot. Getty Images

Ben Johnson – oszust

Ten kanadyjski sprinter również na trwałe wpisał się do historii biegów. Jako ten zły, oszust bijący rekord świata i sięgający po złoty medal olimpijski, dzięki stosowaniu niedozwolonego dopingu. Wszystko na oczach milionów ludzi. I dwukrotnie za swe winy został zdyskwalifikowany – w 1988 roku oraz już dożywotnio w 1993 roku. Johnson nie był jedynym łapanym na dopingu, ale ukaranie go w tak spektakularny sposób być może było wówczas ostrzeżeniem dla innych, którzy chcieli pójść jego śladami. Nikt ani wtedy, ani teraz nie łudzi się, że wszyscy sportowcy byli, są i będą zawsze „czyści”, ale są pewne granice, których przekraczać nie wolno. Tak jak to notorycznie robił Ben.

Seppo Säynäjäkangas – ten od Polara

Dziś chyba już tylko nieliczni zawodnicy biegający wyczynowo nie korzystają ze sporttesterów. Mają one wiele funkcji i podają zarówno, z jaką częstotliwością pracuje serce, ale także gdzie jesteśmy, jak szybko biegniemy, etc. Choć fiński profesor elektroniki Seppo Säynäjäkangas nie był pierwszym, który zbudował urządzenie do pomiaru tętna sportowców w trakcie treningu, to jednak on tak zbudował aparat EKG, by ten w żaden sposób nie krępował ruchów podczas biegu (skonstruowany z myślą o biegaczach narciarskich). Jest po prostu trochę innym zegarkiem. Na miarę naszych, „zabieganych” czasów.

Andrzej Chyliński, “10 facetów, którzy zmienili bieganie”, Bieganie wrzesień 2013

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger