Dieta > Polecane > Zdrowie i motywacja
Lucerna – na poprawę krwi i akceptacji treningu
Fot. istockphoto.com
Biegacz nie świnia. Po bieganiu wszystko zje. Ha! I nie krowa… a szkoda, bo gdybyśmy przeżuwali więcej „trawy”, to nogi mielibyśmy silniejsze. Opowiemy Wam o lucernie, cennym źródle łatwo dostępnych składników odżywczych.
Zmęczony biegacz w bordo gryzł trawę kręcąc mordą – tak przynajmniej pisał poeta. A może mi się coś pomyliło? Ja w każdym razie gryzę. Lucernę. Łatwo można pomylić ją z trawą, gdy jest młoda. Zielone łany są w Polsce hodowane głównie dla zwierząt. Tymczasem ta właśnie lucerna coraz częściej wymieniana jest przez badaczy jako cenne źródło łatwo dostępnych składników odżywczych. Składników, które są potrzebne także biegaczom i mogą zastąpić sztuczne suplementy lub leki.
Pokaż kiełki
Lucerna zawiera bowiem białka (histony, l-lizynę, l-argininę , kwas asparaginowy i glutaminowy) oraz niebiałkowy aminokwas (l-canaverine). Jest także bogata w skrobię i węglowodany, oraz taniny, saponiny, aminy, pochodne kumaryny, glikozydy, karotenoidy, puryny, sterole roślinne, fitoestrogeny (cumestrol), flawony , izoflawony i związki fenolowe. Wymieniać dalej? W malutkich listkach ukryte są wszystkie rozpuszczalne w tłuszczach witaminy (A, D, E, K). Zawiera ponadto enzymy, substancje przeciwzapalne i witaminę B6. Witaminy C może mieć nawet cztery razy więcej niż w niektóre cytrusy. No i saponiny. To substancja przeciwbakteryjna oraz przeciwgrzybicza. Obniża poziom cholesterolu i wchłanianie cholesterolu w jelitach. Co istotne: nie obniżają poziomu “dobrej” frakcji cholesterolu (HDL). Liści i łodygi lucerny zawierają ponadto 22 związki flawonoidowe posiadające silne właściwości przeciwutleniające.
Pewnie czasem zdarzyło się wam stać przed lodówką w supermarkecie, w której leżały pudełka z kiełkami. Można znaleźć tam także kiełki lucerny, które opóźniają procesy starzenia, przyczyniają się do wzmocnienia systemu odpornościowego i chronią przed chorobą wieńcową serca (obniżenie poziom cholesterolu w osoczu).
Lepsza krew dzięki lucernie
Pewnie zastanawiacie się jak to odnieść do sportu i biegania. Otóż biegacza długodystansowego trzeba czasem traktować jak osobę niedożywioną. Odkopałem więc badania o lucernie podawanej takim właśnie osobom. Okazuje się, że zdaniem naukowców 10 g lucerny dziennie uzupełniało w ich diecie wszystko to, co jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu.
Według badań przeprowadzonych w Zakładzie Bromatologii i fizjologii Żywienia na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie ekstrakt z liści lucerny podawany codziennie sportowcom pobudzał ich układu immunologiczny. W obserwowanej grupie unormowała się także liczba limfocytów i monocytów oraz wzrosła liczby granulocytów. Sportowcy charakteryzowali się lepszym samopoczuciem oraz zdecydowaną poprawą akceptacji treningu.
W tym miejscu zastanawiacie się pewnie ile tej trawy trzeba żuć dziennie, żeby mieć dobre wyniki.
Badani na Uniwersytecie Przyrodniczym ludzie otrzymywali przez 28 dni ekstrakt z liści lucerny (10 g/dzień). Po tym okresie wyraźnie poprawiły się wyniki krwi: poziom hemoglobiny, hematokrytu oraz innych parametrów (czerwone krwinki, średnia objętość czerwonej krwinki, średnia masa hemoglobiny w czerwonej krwince, średnie stężenie hemoglobiny w erytrocytach i rozpiętość rozkładu objętości erytrocytów).
Skupmy się jednak na znaczeniu lucerny w diecie zawodników w sportach wytrzymałościowych. Szukają oni przecież takich składników, które wpłyną na skład krwi. I o tym właśnie piszą naukowcy z Lublina. Ich zdaniem poprawa jakości czerwonych krwinek mogła być związana z lepszym wchłanianiem pierwiastków uczestniczących w procesie ich tworzenia (miedź i żelazo).
Wśród najnowszych doniesień o lucernie można znaleźć także artykuł doktora Witolda Furgała*, konsultanta Medycyny Sportowej województwa podkarpackiego. Twierdzi on, że koncentrat białkowo-ksantofilowy z lucerny Medicago Sativa przyczynia się do poprawy samopoczucia w trakcie i po treningu w sporcie wyczynowym oraz do poprawy samopoczucia u pacjentów w okresie rekonwalescencji.
Skąd lucerna?
Jak jednak tę lucernę jeść? Bo wizja rywalizacji z krową czy osłem na łące nie dla każdego może być kusząca. Kiełki lucerny na kanapce, w sałatce czy zielonym koktajlu są doskonałym pomysłem. W aptekach można także dostać preparaty z ekstraktem z lucerny. Znam takich co hodują ją sobie w ogródku i za pomocą wyciskarek ślimakowych tłoczą z niej soczek. Doskonały po treningu. Na zdrowie!
*Studium przypadków zastosowania koncentratu białkowo-ksantofilowego z lucerny jako suplementu diety ludzi, dr Witold Furgał, NZOZ Medivitsport w Tarnobrzegu, konsultant Medycyny Sportowej województwa podkarpackiego.