fbpx

Zdrowie i motywacja > Psychologia biegania > Trening > Zacznij biegać > Zdrowie i motywacja

Biegowy rachunek sumienia – lista pytań, które warto zadać sobie po zakończonym sezonie

układanie planu

Biegi Niepodległości są dla wielu zawodników symbolicznym zakończeniem jesiennego sezonu. W tym momencie wielu biegaczy dokonuje podsumowań swoich startów i szykuje plany biegowe na kolejny rok. Podpowiadamy, jak przeprowadzić biegowy rachunek sumienia.

Kiedy ostatni start sezonu jest już za nami, nadchodzi okres podsumowania całorocznych dokonań. Mamy wreszcie chwilę na to, żeby spojrzeć na ostatnie miesiące na chłodno, na dodatek wiemy już, jakie były efekty naszych treningów. To dobry moment na analizę przygotowań oraz całego sezonu oraz wyciągnięcie wniosków na przyszłość. Nad czym warto się skupić, o czym pomyśleć i z jakiej perspektywy spojrzeć na minione miesiące?

1. Jak wyglądały przedsezonowe założenia i w jakim stopniu udało się je zrealizować?

Pytanie typowo retrospekcyjne – przypomnijmy sobie, jakie cele stawialiśmy przed sobą rok temu. Czy było to przebiegnięcie konkretnego dystansu? Osiągnięcie konkretnego wyniku? Teraz możemy zweryfikować, czy udało się nam je osiągnąć, a jeśli tak, to w jakim stopniu? Być może postawiliśmy sobie kilka celów i udało się osiągnąć część z nich, a część nas przerosła? Przyjrzyjmy się na chłodno ostatnim miesiącom, przypominając sobie, czego chcieliśmy od sezonu 2017 i analizując, które z tych naszych życzeń udało się nam zrealizować.

2. Czy zakładane cele były realne czy zbyt ambitne/zachowawcze?

Jeśli już przypomnieliśmy sobie, jakie były nasze oczekiwania przed biegowym rokiem 2017, możemy teraz zweryfikować, czy były one w naszym zasięgu czy okazały się po prostu pobożnym życzeniem? A może były zbyt asekuracyjne? Wbrew pozorom są to istotne pytania, ponieważ właściwe określenie celów, które są wymagające, ale realne do osiągnięcia zwiększa nasze szanse na sukces. Jeśli będziemy mierzyć zbyt wysoko w krótkiej perspektywie, sami skazujemy siebie na porażkę. Jeśli to, czego oczekujemy będzie na wyciągnięcie ręki, możemy szybko stracić motywację, uznając, że osiągnęliśmy już wszystko, czego chcieliśmy.

Wiedząc, jak potoczyły się nasze losy w ciągu ostatnich miesięcy, możemy ocenić czy właściwie sprecyzowaliśmy swoje oczekiwania. Tej weryfikacji należy dokonywać z uwzględnieniem indywidualnych warunków i ograniczeń. Nie można jednoznacznie powiedzieć, że jeśli ktoś, kto rok temu biegał 55 minut na 10 km chciał w 2017 r. osiągnąć czas 54:00 poszedł na łatwiznę i ustawił sobie zbyt łatwy cel. Jeśli taka osoba może trenować średnio tylko 2 razy w tygodniu, ma za sobą np. przeszłość kontuzyjną albo jest już w kategorii wiekowej, w której większość rówieśników nawet nie wyobraża sobie spaceru trwającego ponad 50 minut, to taki cel z powodzeniem można uznać za ambitny. Pamiętajmy, żeby na swoje dokonania i plany patrzeć z właściwej perspektywy.

3. Co przyczyniło się do osiągnięcia zakładanych celów?/Co zrobiliśmy dobrze?

Kolejna seria pytań dotyczy biegowej drogi, jaką pokonaliśmy przez ostatnie miesiące. Warto poszukać czynników, które pozwoliły zrealizować nasze cele. Nawet, jeśli ich nie osiągnęliśmy, pomyślmy nad tym, co możemy zapisać na plus. Dlaczego? Taka analiza pozwoli nam w przyszłości lepiej planować kolejne starty i przygotowania. Jeśli będziemy w stanie zidentyfikować mocne (i słabe) strony naszego dotychczasowego treningu uzyskamy wiedzę, na co powinniśmy zwrócić większą uwagę w przyszłości. W ten sposób lepiej poznajemy również swój organizm, obserwując, na jakie bodźce lub cały system pracy reagujemy pozytywnie.

4. Czy można było coś zmienić, zrobić lepiej?

Po przeanalizowaniu mocnych stron czas również pomyśleć o tym, co nam nie wyszło i gdzie popełniliśmy ewentualne błędy. Może zbyt ambitnie podeszliśmy do naszych planów, nie biorąc pod uwagę różnych okoliczności życiowych? Może zbyt dużo energii poświęciliśmy na inny rodzaj treningu niż biegowy (crossfit, siłownia, pływanie, itp.)? A może biegaliśmy za dużo i zbyt wolno nie wprowadzając żadnych urozmaiceń do swoich treningów? W takiej analizie bardzo pomocne jest oko trenera, który z dystansu patrzy na nas i nasz trening i może dostrzec niuanse, których nie wyłapiemy samodzielnie. Mimo tego, nawet jeśli sezon zaliczamy do udanych i nie chcemy korzystać z zewnętrznej pomocy, warto pomyśleć o tym, co moglibyśmy poprawić i zrobić jeszcze lepiej w perspektywie kolejnego sezonu.

5. Czego oczekuję od kolejnego sezonu?

To pytanie, które z powodzeniem można zadać sobie na samym początku naszego biegowego “rachunku sumienia”. Pytanie o oczekiwania na kolejny sezon pozwoli nam właściwie podejść do procesu planowania całych przygotowań. Jeśli zdecydujemy, że chcemy w przyszłym roku wystartować w maratonie, a do tej pory nie biegaliśmy na treningu nigdy więcej niż kilkanaście kilometrów, musimy pomyśleć o zwiększeniu kilometrażu. Jeśli zależy nam na poprawieniu czasu na konkretnym dystansie powinniśmy tak zaplanować trening, by zadbać nie tylko o regularność, ale także zbudowanie wszystkich elementów potrzebnych do wykonania tego zadania – wytrzymałości, siły, szybkości i umiejętności utrzymania zadanego tempa.

Jak już wspomniano wcześniej, cele, które przed sobą stawiamy powinny być ambitne, ale realnie rzecz biorąc w naszym zasięgu, tak, byśmy wyraźnie wiedzieli, w jakim kierunku zmierzamy. Jeśli już je zdefiniujemy, warto spisać je na papierze. Chodzi nie tylko o to, by w ten sposób jeszcze mocniej wyryć je w naszej psychice, ale także o to, by po kolejnym sezonie móc do nich wrócić i znów odpowiedzieć sobie na szereg pytań podsumowujących nasze całoroczne dokonania. W końcu życie biegacza (także amatora) to ciągła pogoń za określonymi celami i marzeniami, nieprawdaż?

mm
Jakub Karasek

Podoba ci się ten artykuł?

0 / 5. 0

Przeczytaj też

Wielu biegaczom Kenia kojarzy się z mekką biegania. Pomimo biegowego “sezonu ogórkowego”, w tym państwie przebywa obecnie wielu światowej klasy zawodników. Jeden z nich udostępnił szczegóły wykonanego niedawno treningu. Liczby robią wrażenie! Przeciętny kibic czy […]

Norweg, co przemierza Kenię w tempie 3:12/km

triathlon

Paweł i Sebastian Najmowiczowie plasują się na top liście polskich triathlonistów. Być może nigdy by się tam nie znaleźli, gdyby nie ich mama, która do dziś gorąco im kibicuje. „To cudowne, że mam takich wspaniałych […]

Mama zawodowych triathlonistów: „Dla mnie synowie zawsze są zwycięzcami”

Chcesz skorzystać z poprawiającej się pogody i rozpocząć swoją biegową przygodę? A może od dłuższego czasu deklarujesz, że będziesz biegać, ale nie wiesz, jak się za to zabrać? Sprawdź, co zrobić, by nie dołączyć do […]

Jak zacząć biegać? (częściej niż raz na pół roku)

Najnowsze badania pokazują, że witamina D ma ogromne znaczenie, jeśli chodzi o ryzyko zarażenia oraz przebieg choroby COVID-19, spowodowanej koronawirusem.

Witamina D a koronawirus powodujący COVID-19

Tego nie udało się jeszcze zrealizować żadnemu Polakowi, a tym bardziej w tak niecodziennych warunkach. Robert Wilkowiecki, najszybszy polski zawodnik elity, zaatakuje w warunkach domowych wynik trzykrotnego Mistrza Świata Jana Frodeno. Robert chce osiągnąć jeszcze […]

Robert Wilkowiecki szykuje się na złamanie 8 godzin na dystansie Ironman

43-letnia Sinead Diver z Australii nie szuka wymówek, dlaczego miałaby nie biegać szybko. Pracująca matka dwójki dzieci w zeszłym roku w Londynie przebiegła maraton w 2 godziny 24 minuty i 11 sekund, a przez pierwszą […]

Sinead Diver – biegowa supermama

W najbliższą sobotę 23 maja ulicami stolicy miał pobiec 15. Półmaraton Warszawski. Choć obecna sytuacja nie pozwala na to, abyśmy wzięli udział w tym wydarzeniu razem, zapraszamy biegaczy z całej Polski do spędzenia weekendu z […]

Przed nami wyjątkowy Weekend z Półmaratonem Warszawskim

Oficjalnie ponad pół roku trwały 2. nowożytne igrzyska olimpijskie. Zawody rozegrano 120 lat temu w Paryżu. Niewielu ówczesnych wiedziało wówczas jednak, że mają do czynienia z igrzyskami. Zapraszamy do zapoznania się z ciekawostkami (nie tylko […]

Sprinter zostaje medalistą olimpijskim w biegu na 5000 m, choć nie pokonał całego dystansu. Tak wyglądały igrzyska 120 lat temu!