fbpx

Castelbuono – dziadek europejskich biegów ulicznych

dsc08761

Fot. castelbuonizzando.files.wordpress.com

Może warto pomyśleć o przeniesieniu lipcowych treningów  na Sycylię? Czy bieg, należący bardziej do strefy profanum, może być formą uczczenia religijnego święta? 10 km w Castelbuono, ku czci Św. Anny, jest najstarszym europejskim biegiem ulicznym, bo ponad 100 letnim.                    

Sto lat, sto lat…

W biegu zawsze bierze udział elita światowej lekkiej atletyki.

Bieg w Castelbuono to niewątpliwie prawdziwa perła w koronie imprez biegowych. Po raz pierwszy odbył się w 1912 roku z inicjatywy kilku pasjonatów i do dziś pozostaje ważnym wydarzeniem sportowym nie tylko dla mieszkańców Castelbuono, niewielkiego sycylijskiego miasteczka, ale również dla wielu znanych osobistości włoskiego i światowego biegania. Co ciekawe, mimo już wiekowej tradycji, bieg odbywał się niemal bez przerwy (wyjątek stanowił okres I i II wojny światowej), zawsze 26 lipca. Dlaczego właśnie wtedy? Otóż data ta od zawsze była dla mieszkańców Castelbuono szczególna. W dniach od 25 do 27 lipca miasteczko w niezwykle uroczysty sposób oddaje bowiem cześć swojej patronce – Świętej Annie. Bieg nie jest więc oddzielną imprezą, ale nieodłączną częścią religijnych obchodów, w tym uroczystej procesji. Świąteczna atmosfera i bieg pachnącymi pizzą i cappuccino uliczkami to jednak nie jedyne atrakcje tego wyjątkowego wydarzenia. Uczestnicy biegu – pośród których są wyłącznie profesjonaliści – mogą również liczyć na niespotykany nigdzie indziej doping 20 tysięcy osób stojących wzdłuż trasy wyścigu oraz na balkonach swoich domów.

Do legendy biegu przeszedł między innymi przypadek włoskiego lekkoatlety Franco Fava, który w 1977 roku zrezygnował ze startu w Mistrzostwach Włoch w Rzymie tylko po to, by pobiec w Castelbuono.

Z dołu do góry, z góry na dół

Trasa samego biegu do łatwych nie należy. Powinien się tego domyślić każdy, kto choć raz był we Włoszech i w wakacyjnym skwarze przemierzał wąskie uliczki tamtejszych miast. Słowo saliscendi (wł. ciągłe wchodzenie i schodzenie) nie bez powodu jest tak często powtarzane przez organizatorów biegu. Oddaje ono całą prawdę o trasie, na którą składa się 10 pętli ciągłych podbiegów i zbiegów o łącznej długości 10 000 m.

Dziesięć wymagających okrążeń nie odstrasza jednak ambitnych biegaczy z całego świata i choć bieg odbywa się w lipcu – kiedy sezon biegowy w pełni, a liczba wspaniałych zawodów przyprawia o zawrót głowy – Castelbuono od 100 lat cieszy się niesłabnącą popularnością. Do legendy biegu przeszedł między innymi przypadek włoskiego lekkoatlety Franco Fava, który w 1977 roku zrezygnował ze startu w Mistrzostwach Włoch w Rzymie tylko po to, by pobiec w Castelbuono. Nie on jeden. Mimo rozgrywanych w tym czasie mistrzostw Europy, mistrzostw Świata czy co cztery lata – igrzysk olimpijskich, w biegu zawsze bierze udział elita światowej lekkiej atletyki. Pełna gwiazd lista startowa stanowi rokrocznie powód do dumy nie tylko dla organizatorów zawodów w Castelbuono, ale całego miasteczka, którego mieszkańcy noszą po biegu na rękach swoich bohaterów. Wśród jego zwycięzców znajdziemy takie nazwiska jak José Manuel Martínez (mistrz Europy na 10 000 m z Monachium z 2002 r.), Geoffrey Mutai (zwycięzca maratonu berlińskiego) czy Tariku Bekele (brązowy medalista olimpijski na 10 000 m z Londynu). W latach 1995-2004 regularnie odbywał się również bieg pań na dystansie 5600 m. Wśród startujących w nich lekkoatletek warto wymienić Florence Barsosio, Glorię Marconi (wielokrotną mistrzynię Włoch na 5000 i 10 000 metrów), Merimę Denboba czy znaną maratonkę – Margaret Okayo.

Stary, ale jary

W 1997 roku bieg został wpisany w oficjalny kalendarz biegów ulicznych IAAF, a w 2011 r. znalazł się na prestiżowej liście IAAF Road Race Label Events. Obecnie jest jedynym włoskim ulicznym biegiem na 10 km wpisanym na tę listę. Jego wyjątkowa historia, atmosfera i liczba występujących gwiazd sprawiają, że co roku do Castelbuono przybywają tysiące ludzi chcących uczestniczyć w tym niesamowitym sportowo-religijnym święcie. Być może warto pomyśleć o przeniesieniu swoich lipcowych treningów (bądź wakacji) na Sycylię, po to, by we wspaniałej atmosferze móc podziwiać start światowej czołówki. A tym, którzy na Sycylię wybrać się nie mogą, pozostaje śledzenie biegu na żywo, relacjonuje go bowiem mająca ogólnoświatowy zasięg telewizja Rai-Sportpiù.

Zwycięzcy od 2003 roku:

Безымянный

Ciekawostki:

Zwycięzcy biegu w Castelbuono otrzymują Puchar Świętej Anny oraz Trofeum „Totò Spallino”. Dlaczego Święta Anna – wiadomo, ale kim był Totò Spallino? Od lat 30., mimo całkowitego braku infrastruktury sportowej, Spallino zachęcił całe zastępy mieszkańców miasteczka do czynnego uprawiania sportu. Przez ponad 40 lat był organizatorem Biegu w Castelbuono. Na swój koszt podróżował również po całych Włoszech po to, by propagować bieganie, a także zdobywać i podtrzymywać cenne znajomości ze sportowcami i działaczami włoskiej federacji. Jego charyzma, zacięcie i miłość do sportu sprawiły, że z małego, prowincjonalnego wydarzenia, Bieg w Castelbuono urósł do rangi ważnej imprezy międzynarodowej. Totò ponoć nigdy nie tknął papierosa, nienawidził samochodów i większość swojego życia spędził jeżdżąc na rowerze. Mimo zdrowego trybu życia, zmarł na raka płuc w 1977 roku. Dziś jego dzieło jest kontynuowane przez grupę pasjonatów – wolontariuszy z Gruppo Atletico Polisportivo Castelbuonese, która dba nie tylko o organizację biegu, ale zajmuje się promocją ruchu i zdrowego stylu życia.

TOTÒ SPALLINO

1.   Rekordzistą, jeżeli chodzi o liczbę zwycięstw w Międzynarodowym Biegu w Castelbuono, jest włoski lekkoatleta Agatino Mascati, który wygrał cztery razy: w 1921, 1922, 1923 i 1924 roku.

2.   Ostatnim zwycięzcą Międzynarodowego Biegu w Castelbuono został Tariku Bekele – zdobywca brązowego medalu na 10000 m na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie i brat wielkiego Kenenisy Bekele. Tariku Bekele wystąpił w Castelbuono na nieco ponad tydzień przed rozgrywanym 4 sierpnia olimpijskim finałem.

3.   Obecnie w biegu startują tylko panowie. Bieg pań w Castelbuono odbywał się regularnie w latach 1995-2004 na dystansie 5600 m (4.700 m w 1995 r.). Ostatnią zwyciężczynią biegu pań została Kenijka Margaret Okayo – wielokrotna triumfatorka na dystansie maratońskim (wygrała m. in. New York City Maraton w 2001 i 2003 r., Boston Marathon i Milan Marathon w 2002 r. oraz London Marathon w 2004 r.).

4.   Castelbuono może okazać się świetnym pomysłem na wakacje – również te biegowe. Miasteczko jest położone w otoczeniu lasów i oddalone zaledwie 13 km od morza. Dojazd do niego również nie jest trudny – to tylko 80 km od Palermo – stolicy Sycylii, do której bez problemów dostaniemy się samolotem.

Jak wygląda bieg, możecie zobaczyć tutaj:

I jako ciekawostka – przykład tego, jak się świętuje na Sycyli:


Magdalena Lewandowska, Castelbuono – dziadek europejskich biegów ulicznych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger