fbpx

Przegląd najciekawszych biegów sylwestrowych. Tam chcemy pojechać za rok!

Autor: Tomasz Pojawa • 19.12.2018
By Mark Hillary from São Paulo, Brazil - 2011 Corrida São Silvestre - Mark Hillary, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=23513220

By Mark Hillary from São Paulo, Brazil – 2011 Corrida São Silvestre – Mark Hillary, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=23513220

Najlepsza impreza sylwestrowa? Oczywiście biegowa! Przygotowaliśmy zestawienie biegów noworocznych, które według nas zasługują na szczególne uznanie. Kto się dotychczas na nie nie zapisał, pewnie już nie zdąży tego zrobić. Być może jednak nasze propozycje staną się inspiracją do świętowania za rok.

Gdy w radiu wciąż smętnie pobrzmiewa refren „Nie ma fal. Nie ma fal. Nie ma fal.” trudno sobie wyobrazić, że w czasach słusznie minionych, było muzycznie jakby bardziej optymistycznie. „Piosenka radość w nas rozpala (la, la, la, la), wspólnego śpiewu rośnie fala” śpiewano na imprezach sylwestrowych w ślad za Lutkiem Danielakiem – filmowym wodzirejem, który musiał się nieźle nabiegać, żeby móc poprowadzić wymarzoną imprezę. Kalendarz ostatniego dnia roku oferuje dziesiątki możliwości startowych, a do wyboru mamy duże imprezy z ugruntowaną tradycją, jak np. biegi w Białymstoku, Poznaniu, Łodzi ale i te mniejsze w Trzebnicy, Gorlicach czy Nałęczowie.

Krótka sonda wśród znajomych (nie do końca obiektywna, bo to jednak sami biegacze) wykazała, że na 28 osób tylko jedna nie planuje biegowego Sylwestra. Bo… ma kontuzję. Tym niemniej wszyscy planują również wieczorne tańce z opcją co najmniej do północy. I tak, jak w różnych startują biegach – przebieżka w gronie przyjaciół, bieg masowy, kameralne bieganie po lesie, tak różne mają plany na witanie Nowego Roku – domówka, miejska impreza na placu, dansing.

Mam świadomość, że czytając te słowa, Droga Czytelniczko Biegaczko/ Drogi Czytelniku Biegaczu, masz już za sobą biegowe sylwestrowe szaleństwo. Zachęcam jednak do zaplanowania kolejnego startu już teraz. I nie ograniczajcie się. Dajcie się ponieść fantazji. Wszak Sylwester jest tylko raz w roku. A poniżej znajdziecie kilka podpowiedzi.

Z tradycją

Bieg Sylwestrowy w Sao Paulo odbył się już 94 razy. To najstarszy i najbardziej prestiżowy bieg uliczny w Brazylii. Podczas pierwszej edycji w 1925 roku na starcie stanęło 48 osób, a na mecie sklasyfikowano zaledwie 37. Rok temu wystartowało niemal 30 000 uczestników z 40 krajów. Bieg w Sao Paulo przez lata nazywano „Maratonem Sylwestrowym”, chociaż trasa liczyła 5 km, a od 1991 roku jest to 15 km. Największym wydatkiem przy wyprawie do Sao Paolo są bilety lotnicze (nawet do 5000 zł), dlatego należy wyszukiwać okazji znacznie wcześniej i kombinując z międzylądowaniami w Hiszpanii, Francji lub Niemczech można zejść do 1/3 tej ceny. Nie wolno też zapomnieć o szczepieniach, ubezpieczeniu i terminie ważności paszportu. No i najważniejsze… W grudniu na tamtej półkuli jest lato.

Więcej informacji i zapisy: www.saosilvestre.com.br

W towarzystwie

W 1964 roku grupa przyjaciół w Madrycie postanowiła powitać Nowy Rok bieganiem. 50 lat później po ulicach stolicy Hiszpanii biegło już 40 000 biegaczy. San Silvestre Valecana na 10 km trasie gromadzi biegaczy z całego świata. Na mecie można było oklaskiwać choćby Paulę Radcliffe czy Eliuda Kipchoge. A jeśli ktoś nie lubi biegać w tłoku, to wystarczy legitymować się wynikiem 39 minut (lub lepszym) i można wystartować z elitą – limitowana grupa 1500 osób. Przy czym biegacze niezarejestrowani w Federacion de Atletismo de Madrid muszą sobie wykupić jednorazową licencję za 3 euro. Sama opłata startowa to 23 euro po ogłoszeniu zapisów, potem odpowiednio wzrasta. Warto więc zainteresować się zapisami oraz ewentualną rezerwacją komunikacji i noclegów najpóźniej we wrześniu.

Więcej informacji i zapisy: www.sansilvestrevallecana.com

Z pełną kulturą

Wybierając się na Noworoczny Koncert Filharmoników Wiedeńskich warto przyjechać do stolicy Austrii wcześniej i wziąć udział w nie mniej tradycyjnym Biegu Sylwestrowym. 5,5 km trasa została wytyczona wiedeńskimi bulwarami przy największych zabytkach miasta: Operze Narodowej, Hofburgu, Burgtheater czy budynku Parlamentu. W samym centrum miasta odbywa się wielka impreza na świeżym powietrzu – główna ulica obstawiona jest straganami z przekąskami i napojami z różnych regionów Austrii, a niemal na każdym placu już od południa można tańczyć przy najnowszych i tych bardziej tradycyjnych przebojach. Przejazd pociągiem do Wiednia, wykupiony odpowiednio wcześnie nie jest wcale drogi (trafiają się okazje nawet za 30 zł), a wpisowe na bieg to 20 euro.

Więcej informacji i zapisy: www.lcc-wien.at

O północy

Najbardziej chyba sylwestrowy bieg, to Nocny Bieg w Nowym Jorku, organizowany przez tamtejsze stowarzyszenie biegaczy (tych samych, którzy organizują nowojorski maraton). Najpierw impreza na świeżym powietrzu, a tuż przed północą odliczanie i start na 4-milowej pętli wokół Central Parku. Wielu uczestników startuje w karnawałowym przebraniu, a bieg oświetlają pokazy fajerwerków nad Wielkim Jabłkiem. A zaledwie milę dalej, pod szklaną kulą na Times Square tysiące turystów woła „Happy New Year” w deszczu ok. 50 ton konfetti, rozdając pocałunki na prawo i lewo. Jako ledwie „sympatyk NYRR” musimy się liczyć z wpisowym w wysokości nawet 70 dolarów.

Więcej informacji i zapisy: www.nyrr.org

Z historią w tle

To był i znów będzie wyjątkowy Sylwester w Szydłowie. 1 stycznia 2019 gospodarz jednego z najstarszych polskich biegów ulicznych odzyska status miasta. Osada w powiecie staszowskim była swego czasu ważnym lokalnie ośrodkiem handlowym, rzemieślniczym i administracyjnym. Nie oszczędzały jednak Szydłowa potop szwedzki, szlacheckie rokosze, kolejne wojny i zabory. Po warownym zamku i murach obronnych, które wzniósł Kazimierz Wielki pozostały spore fragmenty z Bramą Krakowską. I właśnie na pętli wokół tych murów i przez ryneczek „polskiego Carcassone” wiedzie trasa 10km biegu, który odbywa się tu od niemal 40 lat. Obsada nie jest zbyt liczna (ok. 200 startujących) ale wyniki bywają imponujące – dość powiedzieć, że pierwsza 10-tka z ubiegłego roku miała czasy oscylujące wokół 30 minut.

Więcej informacji i zapisy: www.szydlow.pl

I nie przejmujcie się, że na te wszystkie imprezy trzeba czekać znów 365 dni. Po drodze mamy jeszcze… Chiński Nowy Rok! A najlepszy bieg z tej okazji organizuje ponoć YMCA z Chinatown w San Francisco.

Więcej informacji: www.ymcasf.org/CNyrun

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger