Kobiece biegi długie na stadionie w 2015 [Podsumowanie]

Autor: Marcin Nagórek • 15.01.2016

Dibaba i Almaz Ayana Getty Images 485908820

Etiopskie medalistki Mistrzostw Świata w Lekkoatletyce w Pekinie w biegu na 5000 m – złota Almaz Ayana, brązowa Genzebe Dibaba i srebrna Senbere Teferi. Fot. Christian Petersen/Getty Images for IAAF

Stadionowe biegi długie to obecnie niemal wyłącznie dystanse 5000 i 10 000 metrów. Pierwszy z nich przeżywa rozkwit i jest na najwyższym poziomie w historii. Na przyszły sezon wielu typuje, że to na 5000 metrów kobiet padnie kolejny rekord świata.

Dycha natomiast dołuje. Jest to dystans biegany bardzo rzadko. Poza Stanami Zjednoczonymi i Japonią oraz mistrzostwami świata, prawie w ogóle nie rozgrywa się biegów na 10 000 metrów. Wielka szkoda, bo to zwykle popis taktyki, wytrzymałości, siły i finiszowej szybkości.

5000 metrów

Piątka to dystans, który zaspokaja wytrzymałościowe tęsknoty kibiców, a równocześnie jest łatwy w oglądaniu – trwa niewiele ponad 14 minut. Z tego względu jest często rozgrywany w największych mityngach świata. Rekord globu (14:11,15) należy od 2008 roku do Etiopki Tirunesh Dibaby, która nadal startuje i w Rio de Janeiro ma bronić dwóch tytułów mistrzyni olimpijskiej – ale na 10 000 metrów. Ostatni rok to jednak popis dwóch innych kobiet z Etiopii.

Jedna z nich to młodsza siostra Tirunesh, Genzebe Dibaba, która wsławiła się w zeszłym roku fantastycznym rekordem świata na 1500 metrów. Pierwotnie piątka była dla Genzebe głównym dystansem, dopiero z czasem odkryła swoje możliwości szybkościowe. Nadal jednak ma chrapkę na drugi rekord świata na otwartym stadionie. Jej najlepszy wynik sezonu, osiągnięty po zwycięstwie w Diamentowej Lidze w Paryżu to 14:15,41. To drugi wynik na świecie. Pierwsza jest Etiopka Almaz Ayana, która przyszła do tego dystansu z biegania przeszkód. Jej najlepszy wynik to 14:14,32. Jak widać, czasy obu dziewczyn są bardzo bliskie rekordowi świata.

Rywalizacja Ayany i Dibaby może być fascynująca w kolejnym sezonie ze względu na różność tych biegaczek. To prawda, że obie są szczupłymi biegaczkami z Etiopii, poza tym jednak różni je wszystko. Dibaba jest niemal sprinterką, potrafi pobiec ostatnie okrążenie w czasie poniżej 60 sekund, podobnie jak jej siostra Tirunesh. Almaz Ayana walczy inaczej – nastawia się na długi finisz, nie jest aż tak szybka na ostatnich metrach. Trudność pobicia rekordu świata dla obu zawodniczek polega na tym, że nie ma na świcie kobiecego „zająca”, który byłby w stanie poprowadzić większa część dystansu w odpowiednim tempie. Aby to zrobić, trzeba umieć biec samotnie.

Podczas mistrzostw świata obie Etiopki próbowały zwyciężyć własną taktyką. Dibaba trzymała się za plecami Ayany, czekając na mocny finisz. Ta jednak pokazała siłę. Zastosowała długi, piekielnie mocny finisz. Pierwsze trzy kilometry były w okolicach tempa 3 minut/km. i wtedy Ayana ruszyła. Kolejny kilometr – 2:46. Ostatni – 2:47. To jest trudne bieganie nawet dla mężczyzn. Dibaba nie wytrzymała, osłabła i na ostatni okrążeniu została dodatkowo wyprzedzona przez kolejną rywalkę z reprezentacji – Senbere Teferi. Na podium trzy Etiopki, do nich należą też dwa najlepsze czasy na świecie. Trzecia na liście jest młoda Kenijka Faith Kipyegon, która w dalszej części sezonu skupiła się, podobnie jak Dibaba, na dystansie 5000 metrów.

Pierwsza zawodniczka spoza Afryki jest na światowej liście 14. To Amerykanka Molly Huddle, rekordzistka kraju, najbardziej pechowa biegaczka mistrzostw świata, która o włos przegrała medal na dystansie 10 000 metrów.

10 000 metrów

Rzadko biegany dystans jest rozgrywany pod dyktando Etiopek i Kenijek. W minionym sezonie zabrakło biegaczki, która zdobyła dwa ostatnie tytuły olimpijskie – Tirunesh Dibaby. Etiopka wraca jednak na igrzyska w Rio de Janeiro i ma ochotę na trzeci tytuł. Czy da radę?

W 2015 najszybsza na świecie była Etiopka Gelete Burka, niegdyś znana z dystansu 1500 metrów. Jej najlepszy wynik sezonu to 30:49,68. Mistrzostwa świata pokazały jednak, że czym innym jest bieganie na czas w mityngu, a czym innym walka taktyczna. Mistrzynią została Kenijka Vivian Cheruyiot, mająca na koncie tytuły mistrzyni świata i na 5000 i na 10 000 metrów. Na finiszu nie dała szans rywalkom. Burka była druga, a w walce o trzecie miejsce rozegrał się prawdziwy dramat.

Amerykanka Molly Huddle po długim prowadzeniu wpadała właśnie na metę pewna brązowego medalu, gdy… minęła ja koleżanka z reprezentacji, do tej pory nieznana, Emily Infeld. Huddle popełniła najgłupszy błąd biegacza – zwolniła na samej linii. Rozpędzona Infeld, która trenuje u tego samego trenera, co wcześniej pierwszy biały poniżej 27 minut na dychę, Chris Solinsky, nie poddała się do końca i wygrała o 11 setnych części sekundy. Trzecie i czwarte miejsce mistrzostw świata dla USA. Natomiast na światowej liście sześć najszybszych czasów należy do Etiopek, które podczas mityngu w Hengelo rozegrały krajowe kwalifikacje do reprezentacji.

Najszybsze na świecie w 2015

5000 metrów

1. Almaz Ayana (Etiopia) – 14:14,32
2. Genzebe Dibaba (Etiopia) – 14:15,41
3. Faith Kipyegon (Kenia) – 14:31,95
4. Mercy Cherono (Kenia) – 14:34,10
5. Viola Kibiwot (Kenia) – 14:43,22

10 000 metrów

1. Gelete Burka (Etiopia) – 30:49,68
2. Alemitu Heroye (Etiopia) – 30:50,83
3. Belaynesh Oljira (Etiopia) – 30:53,69
4. Mamitu Daska (Etiopia) – 30:55,56
5. Wude Ayalew (Etiopia) – 30:58,03

Link do pełnych list dostępny po kliknięciu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger