fbpx

Sprzęt > Sprzęt > Ubrania

Kurtka od deszczu – na co zwrócić uwagę przy zakupie

Chudy Wawrzyniec

fot. Piotr Dymus

Deszcz, wiatr i niska temperatura dla wielu osób są wystarczającym powodem aby odpuścić trening. Ci którzy zdecydują się stawić czoło pogodzie muszą założyć kurtkę. Oferta tynkowa jest całkiem szeroka i ciągle się powiększa.

Kurtka od deszczu przede wszystkim powinna chronić przed deszczem. Niby oczywista oczywistość, ale jednak nie do końca. Współcześnie produkowana odzież wodoodporna opiera się na membranie która jest laminowana do materiału wierzchniego i to właśnie ona odpowiada za ochronę przed wodą. Membrana w kurtce od deszczu to warstwa która ma przepuszczać parę wodną ale nie wodę. Często jednak znajdziemy opis typu wodoodporność 2000 mm czy 5000 mm. Oznacza to, że w laboratorium materiał jest w stanie wytrzymać nacisk takiego słupa wody. Większości osób jednak taka liczba wiele nie mówi. Można się domyślać, że im większa wartość tym lepiej, ale jak to się przekłada nie każdy wie. Wartości do około 1500 mmm – 2000 mm to dzież water resistant, czyli odporna lekka na mżawkę. 2000 mm – 10000 mm to dzież którą już można nazwać wodoodporną (waterproof) która wytrzyma mniejszy lub deszcz. 10000 mm uznaje się za granicę może nie pełnej bo takiej prawdopodobnie nie uzyska się nigdy ale jednak wodoodporności, czyli, że kurtka wytrzyma nawet silny deszcz. Im większa wartość tym dłużej oprze się wodzie i wytrzyma silniejszy opad.

pol_pl_Kurtka-przeciwdeszczowa-inov-8-race-elite-150-stormshell-niebiesko-limonkowa-1075_1

Już niby wszystko jest jaśniejsze, ale trzeba pamiętać, że nie wszyscy producenci tak samo mierzą odporność na słup wody, nie wszyscy robią to według norm przez co dwa materiały o teoretycznie takiej samej wodoodporności np. 5000 mm będą w rzeczywistości różnie się sprawowały bo wartości zostały uzyskane w różnych warunkach. Gdyby pomiary wykonać według jednej normy mogłoby się okazać, że wartość obydwu modeli nie wynosi 5000 mm tylko np. 5000 mm i 3000 mm albo 7000 mm. Wodoodporność to jedna kwestia, ale drugą kwestią jest oddychalność czyli kolejna magiczna liczba która również często pojawia się w opisie kurtek. W większości produktów możemy uświadczyć napis typu 8000 g/m2/24h czyli oznacza to tyle, że metr kwadratowy materiału jest w stanie odprowadzić 8000g wody przez 24 godziny. Jak łatwo się domyślić im większa liczba tym więcej wody może zostać odparowane, a tym samym lepsza oddychalność. Oprócz takiego zapisu danych używa się również skali RET, czyli współczynnika oporu stawianego parze wodnej. W tym przypadku im mnie tym lepiej, im niższa wartość tym mniejszy opór jest stawiany parze wodnej i może ona łatwiej się przedostać na zewnątrz, RET 4 jest lepszy od RET 7. Można co prawda zarówno w przypadku jednej jak i drugiej skali uznać jakie wartość są bardzo dobre np. RET 4 czy 25000 g/m2/24h, ale po pierwsze nie ma przelicznika z RET na g/m2/24h po drugiego ciężko przełożyć to na walory praktyczne w czasie biegania w tak prosty sposób jak przy wodoodporności.

Chudy Wawrzyniec Fot. Piotr Dymus

Fot. Piotr Dymus

O ile odporność na wodę można przyjąć, że jest stała, to zdolność to odparowania wody jest zmienna, a to co podaje producent jest maksymalną uzyskaną w pomiarach wartością. Aby doszło do przepuszczenia pary wodnej musi wystąpić siła która tego dokona, a więc musi wystąpić różnica w temperaturze oraz wilgotności pomiędzy otoczeniem, a wnętrzem kurtki. W przypadku gdy jest ciepło, pada deszcz, a na domiar złego materiał wierzchni nasiąknął wodą pod kurtka panują bardzo zbliżone warunku i oddychalność praktycznie zanika, nawet najwyższa liczba nie uratuje sytuacji. Generalnie najdroższe modele, z najlepszymi membranami nie są w stanie poradzić sobie z tak dużą ilością potu i niemal zawsze się zapocimy. Nie wybierajmy modeli z najgorszą oddychalnością bo one będą w zasadzie cały czas jak zwyczajny worek foliowy, ale też nie ma co zabijać się dla pięknej na papierze cyfry, w praktyce różnic często nie wyczujemy, że w czasie biegania zimą podczas silnego mrozu. Niestety wielu producentów do modeli biegowych nie montuje otworów wentylacyjnych pod pachami. Co co prawda zwiększa wagę, ale to tak naprawdę jedyna skuteczna opcja wentylacji, tak istotna przy intensywnym wysiłku.

the-north-face-hyperair

Od oddychalności materiału większą uwagę należy zwrócić na podklejenie szwów. W zdecydowanej większość jest to absolutny standard o którym często się nawet nie wspomina, ale nie wszystkie modele jednak tak mają. W przypadku braku taśm na łączeniu materiału, tamtędy szybko dostanie się woda i nawet najlepszy materiał nie pomoże. Również bardzo istotną kwestią jest krój. Powinien być on dopasowany i nie ograniczać ruchów oraz nie odsłaniać ciała. Wbrew pozorom taki kompromis wcale łatwy do osiągnięcia nie jest. Często kurtka a to marszczy się na brzuchu, a to jest zbyt krótka i odsłania plecy, a to rękawy są zbyt krótkie. Znalezienie tej idealnej może zająć nieco czasu. Ostatnia rzecz to ściągacze i rzepy. Kurtki biegowe bardzo często mają niezwykle minimalistyczną konstrukcję i nie zawsze takie elementy uświadczymy. Brak ściągacza w kapturze może np. sprawić, że ten będzie notorycznie zdmuchiwany z głowy, zbyt słaba guma w mankiecie zaowocuje ściekaniem wody wnętrza, itp. Jeśli waga nie jest jedyna kwestia na jaką patrzymy, warto sprawdzić jak takie elementy się sprawują.

mm
Jarosław Sekuła

Podoba ci się ten artykuł?

3 / 5. 2

Przeczytaj też

Merrell w biegowym świecie jest znany głównie z ekstremalnie minimalistycznego modelu Vapor Glove. Merrell Agility Peak 4 to jego absolutne przeciwieństwo. Mocno amortyzowany, stabilny, stworzony by dawać maksimum komfortu. Sprawdziliśmy, jak się sprawuje podczas krótszych […]

Merrell Agility Peak 4 – komfort przede wszystkim [TEST]

Ostatni rok mocno zaburzył rytm startowy, a brak biegowych celów sprawił, że nie każdy potrafił znaleźć w sobie motywację do regularnych treningów. Fundacja „Maraton Warszawski” postanowiła stawić temu czoła. Tak powstał wyjątkowy w swojej formule […]

Powraca Puchar Maratonu Warszawskiego w zupełnie w nowej formule!

Makaron z pesto z zielonych liści to danie prawie idealne. Jest lekkie i pożywne, a dodatkowo na jego przygotowanie poświęcisz nie więcej, niż 15-20 minut. Doskonałe po długim wybieganiu, jak i dzień przed w ramach […]

#ZdrowieNaTalerzu: Szpinakowe pesto z olejem rzepakowym [PRZEPIS]

Jesteś biegaczem i masz małe dziecko? W takiej sytuacji warto zainteresować się biegowymi wózkami. W związku z rozpoczynającym się wiosenno-letnim sezonem biegowym, we współpracy ze sklepem przetestuj-wozek.pl, wzięliśmy na warsztat kilka modeli wózków projektowanych z […]

Bieganie z wózkiem – rozpoczynamy nowy cykl!

Miłośnicy biegania, których tygodniowy kilometraż wynosi 20-40 km, wciąż kwalifikują się jako osoby prowadzące siedzący tryb życia. Dlaczego? Poza treningami spędzają czas głównie statycznie, na przykład siedząc przy komputerach. Z kolei podczas kontuzji, które uniemożliwiają […]

Biegasz maks. 40 km tygodniowo i nie ćwiczysz? Prowadzisz osiadły tryb życia

To pytanie zapewne każdego dnia zadaje sobie wiele osób. Szukając odpowiedzi natkniemy się często na udowodnione naukowo, ale sprzeczne doniesienia. Czy zatem prawda jak zwykle leży po środku? Zaczynając od początku, jak to jest z […]

#ZdrowieNaTalerzu: Jeśli już smażyć, to na jakim tłuszczu?

Rewolucja sprzętowa w bieganiu ulicznym trwa nadal. W weekend padły dwa kolejne rekordy świata na asfalcie – w półmaratonie kobiet oraz na 5 km kobiet. W półmaratonie kobiety doszły już do kosmicznego poziomu 1:04:02.

Szaleńcze rekordy świata w biegach ulicznych

Stara się biegać oraz uprawiać jakiekolwiek sporty, kiedy tylko ma na to czas. Często podczas różnych aktywności ruchowych towarzyszy mu rodzina. Pracując w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego biegał w drodze do pracy, a nawet w godzinach […]

Generał Roman Polko. „Patrzono na mnie, jak na wariata”