fbpx
New Balance Fresh Foam Vongo V5 / fot: Maciej Krüger

Sprzęt > Buty do biegania > Polecane > Promocje > Slider > Sprzęt

New Balance FreshFoam Vongo V5 – TEST

“Towarzysz długich treningów” – tym hasłem określa model FreshFoam Vongo V5 marka New Balance. To jedna z najnowszych propozycji z logo NB w segmencie obuwia treningowego. Zgodnie z deklaracją producenta, to but przeznaczony zarówno do stopy neutralnej jak i lekko pronującej. Mieliśmy okazję sprawdzić, jak biega się w nich na co dzień w różnorodnych warunkach. Zapraszamy do naszego testu.

Mój test butów New Balance FreshFoam Vongo V5 przypadł na dość ponury okres pogodowy. Coraz krótsze dni, niemal nieustająca mżawka, momentami opady śniegu, który po jakimś czasie zmienia się w błotniste potoki, to na ogół czas, kiedy motywacja biegowa nie jest na najwyższym poziomie. W połączeniu z końcówką roku, przysparzającą dodatkowych obowiązków w pracy czy w domu, szykuje nam się obraz treningowej nędzy i rozpaczy. Na szczęście, jako osoba, mająca przyjemność testować wiele par biegowego obuwia, mam ten przywilej, że mogę w takim okresie przekonać swoją głowę do wyjścia na trening pod pretekstem konieczności wykonania testu. Prawdę mówiąc, tylko dzięki New Balance FreshFoam Vongo V5 pobiegałem w tym czasie trochę więcej, niż zakładałem. Ale po kolei.

Recenzja video obuwia New Balance FreshFoam Vongo V5

Pierwsze wrażenie

Po otwarciu przesyłki z butami, tym, co jako pierwsze rzuciło mi się w oczy, była nietypowa, dość odważna kolorystyka. Na stronie producenta widnieje przy niej określenie “zielony”. Cóż, na moje, ponoć słabo rozróżniające barwy, męskie oko, jest to raczej kolor turkusowy. Do tego mamy żółte i białe elementy. I chociaż kolor nie jest krzykliwy, ma bardziej stonowany charakter, zdecydowanie taki zestaw pozwala się wyróżnić na biegowych trasach. Zaś przy dość ponurej aurze panującej za oknem dodaje trochę kolorytu.

New Balance FreshFoam Vongo V5 / fot: Maciej Krüger

Odchodząc od wrażeń czysto subiektywnych i modowych, przejdźmy do opisu “funkcjonalnego”. Patrząc na ten model, od razu można dostrzec solidną, mięsistą podeszwę z charakterystycznymi dla New Balance i pianki FreshFoam wyżłobieniami. Vongo V5 może nie sprawia wizualnie wrażenia bardzo masywnego, ale nie należy także kategorii obuwia lekkiego, odchudzonego. Mieści się pośrodku skali, czego w zasadzie należało oczekiwać od buta, który w założeniu ma być dość uniwersalny.

Badając buta organoleptycznie, stwierdziłem, że idzie z duchem czasu. W coraz większej liczbie współczesnych modeli obuwia biegowego, obserwuję tendencję to zachowania dość elastycznej, bezszwowej cholewki i raczej sztywnej, lekko topornej podeszwy. W tym przypadku jest podobnie. Cholewka, przynajmniej w przedniej części, jest miękka i dopasowuje się do stopy. Natomiast podeszwa nie poddaje się łatwo naciskowi i sprawia wrażenie sztywnej. Dla lubiących cyferki: drop wynosi 8 mm, a waga, jaką podaje New Balance dla tego modelu w rozmiarze 42,5 to 280 g.

New Balance FreshFoam Vongo V5 / fot: Maciej Krüger

New Balance Fresh Foam Vongo V5 – raport bojowy

Kiedy nowe obuwie wylądowało na moich nogach, na samym początku poczułem… spory dyskomfort. Wszystko przez mocno usztywnioną tylną część buta. Materiał otaczający piętę i ścięgno Achillesa jest na tyle sztywny, że przekrzywiając stopę, możemy wręcz poczuć, jak wbija się w skórę. Z tego powodu początkowo obawiałem się wyjść w tych butach na trening. Spodziewałem się, że wrócę z licznymi obtarciami i grymasem bólu na twarzy.

Nic takiego nie nastąpiło. Początkowo New Balance FreshFoam Vongo V5 daje pewne wrażenie sztywności, przynajmniej, jeżeli chodzi o górną część buta. Jednak podczas biegu można o tym szybko zapomnieć. Wnętrze jest wyściełane przyjemnym, miękkim materiałem, który zapewnia odpowiednią izolację od elementów usztywniających. Co więcej, w przedniej części cholewka rzeczywiście ugina się z łatwością, zapewniając duży komfort w trakcie treningu.

New Balance FreshFoam Vongo V5 / fot: Maciej Krüger

Wrażenia, jakie daje podeszwa nowego modelu New Balance, zaskoczyły mnie natomiast bardzo pozytywnie. Przede wszystkim ze względu na to, że but ten nie okazał się sztywny, jak cegła, czego początkowo się obawiałem. Owszem, czujemy wsparcie, grubą warstwę pianki pod stopą, ale nie jest to męczące. A wszystko dlatego, że w podeszwie nie ma wkładki z karbonu. I bardzo dobrze!

Jak to? Jak współcześnie można chwalić brak włókna węglowego w bucie biegowym!? Przecież to absolutna podstawa! – pomyślicie. Otóż nie. Karbon ma zastosowanie w butach nastawionych na osiągi, startówkach i wtedy, kiedy potrzebujemy wykorzystać jego specjalne właściwości. W codziennym bucie treningowym nie jest niezbędny, a wręcz zupełnie niepotrzebny. Jako osoba przyzwyczajona nieco przez testowanie różnych modeli do sztywności karbonowych podeszw, bieg w Vongo V5 uznałem za miłą odmianę. Do tego stopnia, że naprawdę chciało mi się częściej wychodzić na treningi i biegać dłużej, niż planowałem. Jeżeli więc pogoń za osiągami odbiera Wam czasami ochotę na bieganie, ten model może ją przywrócić.

New Balance FreshFoam Vongo V5 / fot: Maciej Krüger

Wrażenia całościowe

New Balance FrashFoam Vongo V5 daje odpowiednią amortyzację i poczucie stabilności, by zasłużyć na miano codziennego buta treningowego. Dobrze sprawdza się także w różnych warunkach pogodowych, gdyż przyczepność podeszwy jest na wysokim poziomie. Oczywiście nie polecam biegania w nich po śniegu czy głębokich kałużach, bo na pewno będziemy mieli mokro w bucie, ze względu na to, że cholewka przystosowana jest do treningów na suchych, twardych nawierzchniach.

W przypadku szybszych temp, mogę powiedzieć, że but daje radę, ale nie jest to dla niego najbardziej naturalne środowisko. Na krótkie, dynamiczne odcinki wybrałbym coś bardziej elastycznego i lżejszego lub (zgodnie z trendami) jakiś model z karbonową podeszwą. Jednak na co dzień Vongo V5 powinien sprawdzić się bardzo dobrze, a u mniej doświadczonych osób może stanowić nawet model uniwersalny na każdy rodzaj treningu. Muszę zgodzić się z tym, co deklaruje New Balance. FreshFoam Vongo V5 rzeczywiście okazał się dobrym towarzyszem długich treningów.

Ocena obuwia New Balance FreshFoam Vongo V5
mm
Jakub Karasek

Podoba ci się ten artykuł?

0 / 5. 0

Przeczytaj też

Praca, studia, dziecko, sprzątanie, pranie, obiad, wizyta u fryzjera, kosmetyczka, spotkanie z kumplami, kino, książka, bieganie. Kolejność bywa różna, część z tych zajęć wypada, ale bieganie jest codziennie. Dlaczego? Co ci to daje?

Jak często biegać. 7 razy w tygodniu – czy warto?

Klasycznie okrągłe, ale z wplecionymi ażurami i elementami podkreślającymi charakter imprezy – 7. Nocny adidas Półmaraton Praski zaprezentował medale, jakie będą czekać na finiszerów biegu głównego oraz towarzyszącej im adidas Runners Piątki Praskiej. Rozgrywane wieczorową […]

Nocny adidas Półmaraton Praski zaprezentował medale

Mikołaj Raczyński to główny trener Speed Squad – nowej inicjatywy adidas Runners w Warszawie. Są to wspólne, grupowe treningi ambitnych biegaczy, odbywające się co tydzień na stadionie „Skry”. Z Mikołajem rozmawiam o zaletach treningu w […]

Czy warto trenować w grupie? Wywiad Marcina Nagórka z Mikołajem Raczyńskim, trenerem grupy Speed Squad

Położone w województwie łódzkim miasto Żychlin po raz drugi z rzędu stanie się areną zmagań biegaczy na dystansach 5 i 10 km. Impreza odbędzie się 12 czerwca (niedziela). Dla najlepszych przewidziano nagrody finansowe. Miasteczko biegowe […]

„Żychlin W BIEGU” po raz drugi! 12 czerwca wystartują biegi na 5 i 10 km

Ostroga piętowa

Gdy podczas biegania wydaje ci się, że coś uciska stopę, jakbyś miał siniaka na podeszwie, lepiej zawczasu wybierz się do lekarza. Wkrótce ból rozcięgna podeszwowego może uniemożliwić bieganie. Ból pięty i wewnętrznej części podeszwy to jedne z najczęstszych dolegliwości biegaczy.

Ból w stopie? Rozcięgno podeszwowe

9 maja ruszyła piąta edycja adidas Run For The Oceans. Jest to globalna akcja, której głównym celem jest zmniejszenie ilości plastiku w morzach i oceanach. Ruszaj z nami w drogę i od 23 maja zbieraj […]

10 minut aktywności to 1 plastikowa butelka mniej. Rusza akcja adidas Run For The Oceans!

Kolejny niezapomniany weekend biegowy w Białymstoku przeszedł do historii. W 9. PKO Białystok Półmaratonie najlepsi okazali się Mateusz Kaczor (1:04:51) i Lilia Fisikovici (1:13:58). We wszystkich organizowanych w trakcie weekendu biegach udział wzięło 3,5 tysiąca […]

Mateusz Kaczor i Lilia Fisikovici wygrywają 9. PKO Białystok Półmaraton!

Od strony biologii wygląda to następująco: cykl menstruacyjny trwa około 28 dni. Dzieli się on na dwie fazy: folikularną i lutealną. Granicą pomiędzy nimi jest owulacja, inaczej jajeczkowanie, czyli początek wędrówki komórki jajowej z „nadzieją” […]

Kobieca strona biegania, czyli o cyklu miesiączkowym słów kilka