fbpx
Zabieg suchego igłowania. Fot. Maciej Gogołek z Kliniki Ortoreh

Zdrowie i motywacja > Ciało biegacza > Zdrowie i motywacja

Kłucie igłą jako walka z bólem u biegacza?

Zabieg suchego igłowania. Fot. Maciej Gogołek z Kliniki Ortoreh

Zabieg suchego igłowania. Fot. Maciej Gogołek z Kliniki Ortoreh

Wbijanie igły pod skórę po to żeby poluzować bolesne, zbite struktury znajdujące się pod nią? Pomysł wydaje się szalony! Jest jednak bardzo skuteczny, i nie tak straszny jak można sobie wyobrazić. Przeczytajcie w jakich przypadkach zaleca się taką metodę.

Ciało człowieka to skomplikowana machina. Mnóstwo „sznurków”, „dźwigienek”, elementów nieruchomych, wprowadzanych w ruch za ich pomocą. Wszystkie elementy są ze sobą powiązane i funkcjonowanie jednych zależy od drugich. Ból dokuczający w jednym miejscu może mieć swoje źródło zupełnie gdzie indziej i nie zawsze chodzi o nierówne nogi, źle ustawioną miednicę czy skręconą kostkę. Z powodu uwrażliwienia w ośrodkowym układzie nerwowym, możemy czuć ból płynący z niewielkiego, nadwrażliwego obszaru – punktu spustowego, w miejscu całkiem odległym od źródła tego bólu. Można w dużym skrócie powiedzieć, że z powodu uszkodzenia mięśnia, fragmenty rdzenia kręgowego (które unerwiają inną strukturę niż uszkodzony mięsień), też zaczynają wysyłać impulsy do mózgu. Wyobrazić sobie można to jak powolne rozlewanie się odczuwania bólu, nie w miejscu uszkodzenia, ale w układzie nerwowym.

Źródła bólu

Punkty spustowe pojawiają się w obrębie brzuśca mięśniowego lub powięzi mięśnia. Bezpośrednie przyczyny ich powstawania to urazy, naciągnięcia, ostre nadużycia, czyli przeciążenia mięśni na skutek zbyt dużego, nieoczekiwanego obciążenia, a także długotrwałej pracy statycznej. Przeciążenia są bardziej prawdopodobne przy pracy ekscentrycznej, czyli wtedy, gdy podczas normalnej pracy mięsień ulega wydłużeniu.

Niestety, do powstania punktów spustowych może dojść również w dużo mniej oczywistych sytuacjach, bo odpowiedzialne są między innymi czynniki psychologicznenapięcie mięśni w wyniku stresu, uwięźnięcie nerwu obwodowego, a nawet tak pozornie nieznaczące warunki zewnętrzne jak np. zimny lub wilgotny klimat. Wpływ na ich powstawanie mają także zaburzenia hormonalne (np: niedoczynność tarczycy), problemy metaboliczne, związane z niedoborem witamin lub minerałów (przede wszystkim witaminy B lub magnezu).

Zespół bólu mięśniowo-powięziowego (MPS)

Aktywne punkty spustowe powodują ból w spoczynku, z nasileniem bólu w trakcie skurczu i rozciągnięcia mięśnia. Istnieją również latentne punkty spustowe, które nie powodują samoistnego bólu, ale łatwo go wywołać podczas nacisku na ten punkt. Bardzo powszechną – szczególnie wśród sportowców przypadłością jest MPS czyli zespół bólu mięśniowo-powięziowego. Szacuje się, że stanowi przyczynę aż trzydziestu procent wizyt lekarskich. Ponieważ jest zdradliwy i trudny do zdiagnozowania, pacjenci, którzy na niego cierpią, często odsyłani są od jednego specjalisty do drugiego. Największą trudnością w rozpoznaniu jest to, że ból może czasem być odczuwalny w odległym miejscu.

MPS czyli Myofascial Pain Syndrome to jest po prostu już zespół objawów u podłoża, których leżą punkty spustowe i dotyczą całej populacji.

Cechami związanymi z MPS są:
– ból regionalny,
– zaburzenie czucia w obrębie charakterystycznym dla punktu spustowego w obrębie określonego mięśnia,
– napięte pasmo w obrębie mięśnia i wyjątkowa bolesność w trakcie nacisku na to pasmo,
– ograniczenie ruchomości w obrębie określonego mięśnia oraz lokalna odpowiedź drżeniowa mięśnia (drżenie mięśnia na krótkim odcinku, zanikające w odległości niewielkiej odległości od miejsca, w którym powstało), w wyniku prześlizgnięcia się palcami po tym paśmie,
– często odczuwalne są także inne dolegliwości
– chroniczny ból pleców, bóle głowy albo bóle w obrębie miednicy, czyli w najbardziej typowych miejscach rzutowania MPS.

Jak wygląda leczenie?

Punkty spustowe słabo reagują na leczenie lekami przeciwbólowymi i przeciwzapalnymi, co skłania do poszukiwania mniej konwencjonalnych rozwiązań. Na przykład za pomocą prostego zabiegu suchego igłowania, podobnego do akupunktury. Pewne formy igłowania powodują stymulację niektórych nerwów, które mogą powodować aktywację włókien, zmniejszając odczucie bólu.

Terapia suchego igłowania powoduje uszkodzenie skurczonych punktów spustowych, płytek motorycznych, być może nawet dystalnych części nerwów. Wszystko po to, by te kontrolowane mikrouszkodzenia rozpoczęły proces regeneracji. Wbicie igieł, choć samo w sobie może być dla pacjenta nieprzyjemne, doprowadza do poluzowania włókien mięśniowych i ustąpienia dolegliwości bólowych.

Zabieg suchego igłowania. Fot. Maciej Gogołek z Kliniki Ortoreh

Zabieg suchego igłowania. Fot. Maciej Gogołek z Kliniki Ortoreh

Suche igłowanie a akupunktura

Użycie igieł nasuwa automatyczne skojarzenie z akupunkturą. Podobieństwo ogranicza się jedynie do wykorzystania tych samych narzędzi. W igłoterapii w centrum zainteresowania są punkty spustowe, nie znane z akupunktury meridiany, czyli biegnące w ciele kanały energetyczne, łączące kolejne punkty akupunkturowe. Można by więc rzec, że różnica tkwi w filozofii – suche igłowanie nie jest elementem tradycyjnej medycyny chińskiej, a nowatorskim zabiegiem fizjoterapeutycznym opartym o wiedzę medyczną.

Na czym to polega?

Maciej Gogołek, specjalista z Kliniki Ortoreh w Warszawie: – Potrzebujemy płynu do dezynfekcji skóry, rękawiczek lateksowych, sterylnych igieł akupunkturowych o różnej długości i grubości, od 15-50 milimetrów długości, grubość zazwyczaj od 150-300 mikrometrów, sterylnych wacików i pojemnika na zużyte igły. U pacjenta, leżącego na stole, wyszukujemy punkt spustowy, następnie wbijamy igłę pod kątem prostym lub 45° w kierunku punktu spustowego w celu wywołania znanych pacjentowi dolegliwości oraz lokalnej reakcji drżeniowej. W trakcie całego procesu staramy się maksymalnie zredukować reakcję drżeniową na wbicie igły.

Czy to działa?

Suche igłowanie należy traktować jako wewnątrzmięśniową terapię manualną. Jej efektywność w dużej mierze zależna jest od umiejętności dokładnego znalezienia punktu spustowego. Kluczowa dla powodzenia procesu jest precyzja wykonującego proces specjalisty, w przeciwnym razie jego wynik może być przypadkowy. – Terapeuta musi posiadać umiejętność odnalezienia punktu spustowego w obrębie mięśnia w oparciu o precyzyjną trójprzestrzenną wiedzę anatomiczną i dokładnie w ten punkt skierować szczyt igły akupunkturowej. Ta umiejętność kinestetyczna jest do wyuczenia po odpowiednim treningu – zapewnia Maciej Gogołek.

Zabieg suchego igłowania. Fot. Maciej Gogołek z Kliniki Ortoreh

Zabieg suchego igłowania. Fot. Maciej Gogołek z Kliniki Ortoreh

Czy są jakieś przeciwwskazania?

Poza typowymi reakcjami pozabiegowymi, do których zaliczamy na przykład siniaki, czy około dwudniową obolałość miejsca nakłucia, inne komplikacje mogą być całkowicie wyeliminowane, jeśli terapeuta, poza idealną znajomością anatomii człowieka, bierze dodatkowo pod uwagę przeciwwskazania do tej terapii, takie jak problemy koagulacyjne, czyli z krzepliwością krwi, miejscowe i ogólne choroby krążeniowe np. żylaki, zakrzepica, owrzodzenia, różnego rodzaju, niezdiagnozowane złamania, osteoporozę, miejscowe i ogólne uszkodzenia skóry, infekcje, obrzęki limfatyczne, gorączkę, a także zbyt duży ból podczas terapii.

Studium przypadku Biegacz podczas bezpośredniego przygotowania startowego do maratonu (cel poniżej 3 godzin), doznał „urazu” mięśnia pośladkowego z promieniowaniem do okolicy kolana. Wykonywał mocne podbiegi na mokrej nawierzchni, podczas których noga się poślizgnęła i poczuł mocny skurcz i ból w okolicy pośladka. Ból uniemożliwił mu dalszy trening. Następnego dnia ból taki sam, więc pacjent przyszedł do Kliniki Ortoreh na zdiagnozowanie problemu i leczenie. Okazało się, że problem jest w punktach spustowych w mięśniu pośladkowym małym. Po jednej sesji igłowania tej okolicy ból całkowicie minął a pacjent wrócił do dalszych treningów.„Ból jest umiarkowany – to znaczy bardziej nieprzyjemny niż faktycznie bolesny” – opisuje swoją wizytę pacjent. – Sama świadomość że igła wbija się coraz głębiej i przechodzi przez kolejne warstwy jest niemiła – ale to chyba bardziej wyobraźnia, bo samo odczucie nie jest szczególnie bolesne. Igła jest bardzo cienka, a Maciek bardzo wprawny, więc naprawdę nie było źle. Poprawa – czyli w moim przypadku ustąpienie skurczu mięśnia i jego rozluźnienie – nastąpiło w zasadzie natychmiast. Po nakłuwaniu jeszcze od razu rozmasowanie, i mogłem normalnie biegać dwa dni później. Mięsień potem troszkę dawał o sobie znać pobolewając – to pewnie gojenie się – ale w żaden sposób nie ograniczało to jego pracy czy mobilności. Ogólnie na pewno jestem zwolennikiem tej metody “szybkiej pomocy” i gdybym potrzebował to skorzystam ponownie bez wahania”.

***

Metoda suchego igłowania z powodzeniem wykorzystywana jest w pracy ze sportowcami, szczególnie narażonymi na urazy mięśni. Jeśli dostrzegasz u siebie symptomy MPS i od jakiegoś czasu biegasz tylko od lekarza do lekarza, może warto rozważyć poddanie się dobroczynnemu działaniu suchych igieł, aby niedługo znów pobiegać w terenie.

Tekst: Ewa Witek-Piotrowska i Maciej Gogołek, Klinika Rehabilitacji Ortoreh

mm
Ewa Witek-Piotrowska

Podoba ci się ten artykuł?

5 / 5. 3

Przeczytaj też

Sprzęt często decyduje o sukcesie lub porażce zawodnika. Dla aktywnej kobiety bardzo ważne jest dobranie odpowiedniego biustonosza. Powinien zapewniać piersiom komfort i bezpieczeństwo. O tym, jak dobrać odpowiedni rozmawiamy z Marzeną Abramowicz, certyfikowaną brafitterką z […]

Biustonosz sportowy – jak wybrać ten idealny?

Już w najbliższy weekend 1300 zawodników z Polski i świata weźmie udział w PKO Poznań Virtual Run. Do piątku (16.10) do godz. 20.00 można zgłosić chęć udziału w evencie, a minutę po północy będzie można […]

PKO Poznań Virtual Run coraz bliżej!

Podobnie, jak organizatorzy, także i biegacze nie wyobrażają sobie października bez biegu w Poznaniu. W nadchodzący weekend miał odbyć się 21. PKO Poznań Maraton. I choć epidemia pokrzyżowała wszystkim plany to możemy połączyć się w […]

Od Pomorza do Tatr – Poznań rozbiega Polskę w najbliższy weekend!

Znalezienie programu zrzucenia 5 kilogramów wagi w 7 dni jest w obecnych czasach jedną z łatwiejszych rzeczy pod słońcem. Diety-cud, magiczne formuły, fantastyczne odkrycia rewolucjonizujące dotychczasowe myślenie o utracie wagi, akcje typu “jedz ile chcesz i chudnij” obiecują dokładnie to, o czym marzy każda osoba z nadwagą – szybki efekt. Prawda jest jednak okrutna i my nie zamierzamy nikogo zwodzić: walka z nadwagą nie jest prosta.

Pierwsze kroki: bieganie a odchudzanie – zrzucamy masę

Czy bieganie na bieżni mechanicznej jest łatwiejsze czy trudniejsze niż na zewnątrz? Zapewne odpowiedź każdego biegacza będzie uzależniona od jego preferencji. A co na ten temat mówią badania? Wraz z pogarszającą się pogodą oraz wprowadzeniem […]

Bieżnia mechaniczna – trudniejsza czy łatwiejsza niż bieganie na zewnątrz?

Po wyczerpujących treningach sportowcy nierzadko sięgają po napoje specjalnie dla nich przeznaczone. Co takiego mają w sobie izotoniki i kiedy oraz kto powinien je stosować? Na samym początku warto odpowiedzieć na pytanie, czym są napoje […]

Napoje izotoniczne. Po co? Kiedy? Dla kogo?

Pobicie rekordu świata w lekkoatletyce to coraz rzadszy widok. Jednak ustanowienie 2 najlepszych w historii rezultatów jednego wieczora to historia wręcz unikatowa. I znów byliśmy jej świadkami w tym zupełnie niestandardowym sezonie! Joshua Cheptegei i […]

2 rekordy świata padły w Walencji!

Osoby, które stresują się wysiłkiem biegowym, nie muszą już czuć obaw. Dzięki metodzie japońskiego profesora nie zmęczą się ani nadmiernie nie spocą, a aktywnie spędzą czas. Co ciekawe, w dużym komforcie i z uśmiechem na […]

Slow jogging – po co i dla kogo?