fbpx

Pływanie dla biegacza – czy to ma sens?

swimmers-79592_1920

Choć bieganie uznawane jest za najprostszą formę ruchu, każdy kto trenuje, wie, że bieganie… to nie tylko bieganie. Trening uzupełniający w postaci ćwiczeń siłowych i ogólnorozwojowych pozwala nam identyfikować nasze słabe strony i zmieniać je w atuty. Czy pływanie może zadziałać równie korzystnie? Okazuje się, że może, jeśli rozsądnie wpleciemy je w harmonogram.

Jeszcze kilka lat temu zdania na temat uzupełniania treningu biegowego innymi dyscyplinami były bardzo podzielone. Wielu trenerów i zawodników twierdziło, że jazda na rowerze skraca biegaczom mięśnie, trening na siłowni powoduje nadmierną rozbudowę masy mięśniowej, którą potem trzeba w trudzie i znoju dźwigać podczas biegania, a zajęcia typu crossfit są tak kontuzjogenne, że nikt o zdrowych zmysłach nie wpadnie na pomysł, aby wpleść je w swój plan treningowy. Dziś tendencje wydają się znacznie mniej radykalne i trening uzupełniający jest mile widzianym elementem rozsądnie skonstruowanego planu. Ogranicza nas tylko wyobraźnia… i trener.

Pływanie dla biegacza

Okazuje się, że w poszukiwaniach dyscypliny adekwatnej do swoich potrzeb, warto przyjrzeć się także pływaniu. Ci z nas, którzy myślą o starcie w triathlonie, pewnie radośnie przyklasnęli w ręce; ci, którzy wody unikają jak ognia, mogą mieć z tym pewną zgryzotę. Zapewniamy jednak, że regularne wizyty na pływalni dają się lubić, także zimą. A może nawet zwłaszcza wtedy, bo woda w basenie  jest przyjemnie ciepła w stosunku do tego, co odczuwamy przed wejściem do budynku pływalni.

Sposób na relaks

Niebagatelną zaletą pływania jest możliwość przebywania w środowisku, które powoduje, że możemy łatwo się rozluźnić. Każdy triathlonista doskonale zna to uczucie, gdy wychodzi z basenu jak nowonarodzony, mimo że przekraczał próg pływalni zmęczony i zniechęcony… a trening wcale nie należał do lekkich. Nie musimy jednak od razu pływać sprintów, żeby poczuć się dobrze w wodzie. Ba, nie musimy w ogóle realizować żadnego konkretnego treningu. Po prostu dajmy wodzie zrobić swoje. Aktywny wypoczynek w basenie to dobry sposób na unikanie kontuzji przeciążeniowych, zwłaszcza że w wodzie przebywamy w odciążeniu. To także dobry sposób na regenerację – po prostu. Następnym razem, gdy będziemy czuć się “poturbowani” po mocnym treningu biegowym, postarajmy się jednak zwlec z kanapy i pójść popływać w basenie. Możemy być zdziwieni, jak dobrze będziemy czuć się po pływaniu – zarówno bezpośrednio po wyjściu z pływalni, jak i następnego dnia.

Wpływ na bieganie

Im więcej pływamy, tym szybciej biegamy? To kontrowersyjne stwierdzenie, które jednak zdaje się znajdować potwierdzenie w doświadczeniach triathlonistów. Trenerzy na obozach pływackich zauważają niekiedy, że jeśli ich podopieczni idą pobiegać w ramach popołudniowego rozruchu, robią to w zaskakująco szybkim tempie. Co więcej, źródła takie jak European Journal of Applied Physiology and Occupational Physiology twierdzą, że biegacze, którzy włączyli pływanie do swojego planu treningowego, poprawili swój czas na 3.2 km o 13 sekund. Czy to dużo? Na pewnym poziomie – bardzo dużo. Weźmy pod uwagę, że w zawodach najwyższej rangi podium na dystansach tego typu zamyka się niekiedy w paru sekundach.
Pływanie uczy ekonomii ruchu. Gdy przyglądamy się zawodowym pływakom, mamy wrażenie, że poruszają się bez wysiłku – gładko, elegancko i (nomen omen) płynnie. Zdają się nie używać zbyt wiele siły i nie walczą z wodą. Tak rzeczywiście jest! Gdy po raz kolejny w basenie dubluje nas 10-letnia, drobna dziewczynka pływająca na torze obok, wiemy doskonale, że to nie kwestia jej potężnych mięśni trenowanych przez lata. Pływacy poruszają się bardzo ekonomicznie. W miarę uczenia się tego w basenie, możemy korzystać z tej umiejętności także w innych dyscyplinach, choćby w bieganiu.

Trening w wodzie

Jeśli rozpoczęcie chodzenia na basen wydaje się nam atrakcyjne tylko wtedy, gdy rzeczywiście będziemy tam trenować, a nie tylko “brać kąpiel”, zastanówmy się nad nawiązaniem współpracy z trenerem indywidualnym lub z grupą nauki pływania. Są przypadki osób, które nauczyły się pływać na podstawie filmików z YouTube’a, ale to wyjątki od reguły. Spostrzegawczy, doświadczony trener będzie w stanie dość szybko skorygować nasze błędy i pozwoli nam osiągać progres, a grupa doda niesamowitych pokładów motywacji.
Jeśli nie mamy zapędów do rozpoczynania przygody z pływaniem od trenowania sensu stricto, nie przejmujmy się tym i po prostu chodźmy na basen, żeby “popląsać” po swojemu. Pływanie poprawnie czterema stylami nie jest obowiązkowe!

Jak łączyć bieganie z pływaniem?

Najważniejszą zasadą, nie tylko w tym aspekcie, jest nie porywanie się z motyką na słońce. Regularne pływanie nie musi oznaczać codziennej wizyty na basenie. Jeśli nie chcemy sabotować swojego planu treningów biegowych, to nawet nie powinno. Powinniśmy szczególnie uważać na pomysły pływania krótko przed wyjściem na trening biegowy, zwłaszcza zimą i wczesną wiosną. Jeśli jesteśmy podatni na infekcje, pamiętajmy o tym, aby dokładnie wysuszyć się przed wyjściem z pływalni, nosić czapkę i szalik i unikać silnego wiatru, dopóki nasze zatoki nie wrócą do stanu wyjściowego.

WIĘCEJ NA TEMAT TRENINGU UZUPEŁNIAJĄCEGO ZNAJDZIESZ W NAJBLIŻSZYM NUMERZE E-TYGODNIKA “MAGAZYN BIEGANIE”, DOSTĘPNYM W APLIKACJI NA URZĄDZENIA MOBILNE.

pobierz aplikację

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger