fbpx

Trening > Jak zacząć biegać > Trening > Maraton i półmaraton > Trening > Zacznij biegać

Czy warto zaczynać bieganie od maratonu?

sport-970443_1920

42,195 metrów – wielu z nas rozpoczyna przygodę z bieganiem z myślą o pokonaniu właśnie tego dystansu. Wyobrażamy sobie siebie przekraczających linię mety królewskiego dystansu – i tak bardzo nie możemy doczekać się tego momentu, że próbujemy za wszelką cenę go przyspieszyć. Dlaczego warto jednak uzbroić się w tej kwestii w cierpliwość?



Maraton to wyzwanie, któremu co sezon poświęcają się tysiące kolejnych osób. Każdego roku wielu “kanapowców” zrywa się z miejsca z postanowieniem o ukończeniu tego legendarnego dystansu. Ci bardziej cierpliwi planują pokonać drogę do celu powoli, stopniowo, cierpliwie wspinając się po szczeblach prowadzących do ukończenia maratonu możliwie w jak najkrótszym czasie i w jak najlepszym zdrowiu. Są jednak tacy, którym z niewiadomych powodów zależy na czasie lub – nie daj Boże – założyli się z kimś, że po kilku miesiącach od rozpoczęcia treningów ukończą królewski dystans.

Biegiem, marszem lub czołganiem


Nie ulega wątpliwości, że niemal każdy dorosły, zdrowy człowiek jest w stanie dotrzeć do mety maratonu, nie będąc do tego specjalnie przygotowanym. Nie jest jednak wielką sztuką pokonanie dystansu 42 kilometrów i 195 metrów “byle je pokonać”. Wówczas kartą przetargową jest niewspółmiernie wysokie przeciążenie organizmu i tydzień wyjęty z życia, okupiony ogromną bolesnością mięśni i stawów. Porywanie się z motyką na słońce być może przyniesie nam wewnętrzną satysfakcję wynikającą z tego, że “dokonaliśmy niemożliwego”, jednak w dłuższej perspektywie czasu przyniesie więcej satysfakcji naszemu fizjoterapeucie i lekarzowi niż nam samym.

Ja nie przebiegnę?!


Częstym argumentem przemawiającym za ukończeniem maratonu jest fakt, iż jest to dystans osnuty tajemnicą i wieloma legendami. Maraton jest obiektem powszechnego pożądania – jest na tyle wymagający, że samo pokonanie go w wielu osobach wzbudza podziw, ale jednocześnie na tyle dostępny, że samo zapisanie się i stawienie się na starcie jest bajecznie łatwe. Ukończenie maratonu bywa obiektem wielu koleżeńskich zakładów. Ceną zwycięstwa bywa jednak zdrowie i… poczucie niespełnienia w dłuższej perspektywie czasu.

Górski triple Ironman… i co dalej?


Odhaczenie maratonu na liście rzeczy do zrobienia w życiu automatycznie kieruje nas w stronę poszukiwania kolejnych wyzwań. Zwykle nie jest to cel zakładający pokonanie tego samego dystansu jeszcze raz, ale szybciej – tego przecież nie pogratulowaliby nam koledzy z pracy. W ich oczach tym razem bylibyśmy nudziarzami! Nasze oczy kierują się zatem w stronę wyzwań uznawanych za jeszcze bardziej szalone – maraton górski, ultramaraton, następnie triathlon. Tylko co potem? Będziemy sięgać po kolejne cele, ale gdy wreszcie ukończymy górski ultra triathlon… nie będzie już kolejnych szczytów do zdobycia.

Możemy wówczas odkryć gorzką prawdę: nikogo aż tak bardzo nie obchodzą nasze osiągnięcia w sporcie. Zainwestowaliśmy czas, zdrowie i mnóstwo pieniędzy, aby… No właśnie, jaka była nasza prawdziwa motywacja? Czy nie było tak jak w powiedzeniu o tym, że “ludzie kupują rzeczy, których nie potrzebują, za pieniądze, których nie mają, by zaimponować ludziom, których nie lubią”? Może lepiej zastanówmy się, dlaczego w ogóle biegamy? Dlaczego trening sprawia nam radość, co dzięki niemu zyskujemy? Wewnętrzny rachunek sumienia może pomóc nam odkryć, czego tak naprawdę chcemy od sportu. Jeżeli rzeczywiście kręci nas pokonywanie coraz dłuższych dystansów w coraz bardziej ekstremalnych formach – nikomu nic do tego. Ważne jednak, żebyśmy rzeczywiście wiedzieli, o co nam tak naprawdę chodzi.

Żółw vs zając


Rozpoczęcie przygody z bieganiem od maratonu ma także inną ciemną stronę, stricte sportową. Otóż jeśli “przetuptamy” kilka maratonów i zechce nam się wrócić na krótsze dystanse, by zaktualizować (lub ustanowić) swoje rekordy życiowe, będzie nam bardzo trudno rozpędzić się na 5 czy 10 kilometrów. Nasze ciała, choć regularnie eksploatowane w biegu, będą miały już wdrukowaną maratońską, ekonomiczną technikę biegu, a mówiąc językiem bardziej biegowym: będą zamulone. Dużo pracy będzie kosztowało nas wypracowanie w sobie szybkości i dynamiki potrzebnej do tego, by porządnie się rozpędzić. Jeśli zaś rozpoczniemy przygotowania do maratonu dając sobie nawet kilka sezonów na to, by przygotować sobie nie tylko bazę “wyklepanych kilometrów”, lecz także popracować nad swoim bieganiem kompleksowo, będziemy bardziej wszechstronnymi biegaczami. Kto wie, może matka natura obdarzyła nas predyspozycjami szybkościowymi, a rywalizacja ramię w ramię na krótkich dystansach przyniesie nam najwięcej radości? Bądźmy otwarci także na takie wyzwania!

Trening jest procesem i choć progres często przychodzi skokowo, podstawą jest systematyczna, cierpliwa praca. Pozwólmy uniknąć sobie popełniania mnóstwa błędów związanych z niepotrzebnym pośpiechem. Jak mówi znane przysłowie, “gdy się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy”. I choć w przypadku biegacza ucieszeni będą raczej lekarze ortopedzi, ewentualnie psychologowie, to wciąż nie do końca to na czym nam zależy.

O czym należy pamiętać przy planowaniu pierwszych startów? Po czym poznać dobrego trenera biegowego? Dowiedz się z e-tygodnika Magazyn Bieganie nr 24. 

000-okladka_probna2

 

mm
Joanna Skutkiewicz

Podoba ci się ten artykuł?

0 / 5. 0

Przeczytaj też

Usain Bolt to najszybszy człowiek świata i rekordzista globu na 100 oraz 200 metrów, umięśniona maszyna do biegania. Wombat to sympatyczne, roślinożerne stworzonko, zamieszkujące Australię. Wydawać by się mogło, że wyścig Bolta i Wombata byłby […]

Kto jest szybszy? Usain Bolt czy… to zwierzątko?

Słyszeliście już o Under Armour HOVR Machina? Pierwszy kontakt z nowym modelem butów od amerykańskiego producenta za nami. Czy od razu podbiły nasze serca? Czy jest to but, jakiego świat jeszcze nie widział? Przekonajcie się, jakie pierwsze wrażenie wywarła na nas nowość amerykańskiej marki.

Under Armour HOVR Machina – jak prezentują się na pierwszy rzut oka?

Wszędzie chodzi boso. Biega też. Przede wszystkim parkruny, ale ma na koncie również 4 maratony. Bez obuwia biega przez cały rok, nawet zimą. Po zatrzymaniu krążenia podczas Maratonu Solidarności został uratowany dzięki błyskawicznej reakcji przypadkowej […]

Pan Andrzej ma 71 lat, jest astronomem i… biega boso. Także zimą

Na łamach naszego portalu zdecydowanie dominują tematy skierowane do biegaczy startujących na dłuższych dystansach. Nic zatem dziwnego, że w przypadku tekstów treningowych nie brakuje artykułów na temat budowania wytrzymałości, treningów interwałowych, długich wybiegań, kilometrażu, itp. […]

Sprintem przez okres “ogórkowy”!

Światowa Lekkoatletyka (dawniej Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych IAAF) odznaczyła Cracovia Maraton certyfikatem World Athletics Silver Label, potwierdzając tym samym wysokie standardy organizacyjne i sportowe krakowskiej imprezy. Tegoroczny, 19. Cracovia Maraton odbędzie się już w randze […]

Cracovia Maraton z certyfikatem World Athletics Silver Label Road Races

Nie masz czasu na gotowanie zdrowych posiłków? Mylisz się! Przyrządzenie spaghetti z domowym, pietruszkowym pesto zajmie ci maksymalnie 20 minut. Spaghetti z pesto z natki pietruszki – składniki ½ paczki makaronu Pęczek natki pietruszki Niewielka […]

Spaghetti z pesto z natki pietruszki – pomysł na szybki obiad

Wspólny apel organizatorów biegów Drodzy biegacze, to jak będzie wyglądał świat imprez biegowych w przyszłości w dużej mierze zależy dziś od Was. Jednym głosem z organizatorami imprez z całej Polski zwracamy się do Was z […]

WSPIERAM IMPREZY #wystartujępóźniej

Epidemia koronawirusa mocno wpłynęła na nasze nastroje. Wielotygodniowe przygotowania do wiosennego sezonu startowego zostały bowiem brutalnie przerwane. Większe niepokoje przeżywają jednak organizatorzy, którzy obecnie borykają się z ogromnym kryzysem finansowym. Czy będą w stanie go […]

Czy polskie biegi są skazane na upadek?